Pogoda pod pieskiem
Powoli przygotowuję się do wyjazdu, pojadę samochodem bo do Krakowa to jeszcze - jeszcze, ale już a Krakowa do Muszyny to tragedia a autem dodatkowo mam ten komfort niezależności.
Teraz jak na razie to głównie praca i białe korytarze, ale już nie długo - do lipca a właściwie do czerwca bo w lipcu urlop a po urlopie emeryturka
Zapraszam na poranną kawę...

...i humor
Jasiu wpycha się do kolejki w sklepie.
Sprzedawca mówi do Jasia:
– Jasiu stań na końcu kolejki.
– To niemożliwe tam ktoś już stoi.
– Czy był dzisiaj stolec? – pyta lekarz pacjentki w czasie obchodu.
– A kręcił się tu jakiś facet, ale się nie przedstawił.

Miłego i słonecznego dnia życzę Wam kochani Szaleńcy


