Kleinehexe pisze: 31 paź 2024 23:12
Może, ale czy będę go pamiętać.

.........
Jak się przedstawi, to pewnie tak

....... zwłaszcza jak się obudzisz "po różnorakich akcjach"

.
Cześć Aniołku

, jak się dobrze pije, to wędrówki zbędne

.
A u mnie nie duje i jeszcze topole czy akacje mają dużo zieleniny na sobie, to oczy będą cieszyć spokojnym kolorem

. Za to brzoza cała w żółtku, to i bez wiatru szybko się obnaży

.
Listopad listopad, to liście mają obowiązek spadać

, ale że po lecie, to się nie martw. Listopad ma tylko trzydzieści dni i jeszcze parę świąt. Grudzień, nooo ten to prawie w połowie świąteczny. W styczniu będziemy aklimatyzować się po takich świętach i trzeba robić to stopniowo, żeby kontuzji nie złapać, bo wolne jeszcze bardziej się wydłuży i rehabilitacja też. O lutym nie ma nawet co wspominać, bo przecież tylko dwadzieścia osiem dni, a odliczając soboty i niedziele to zostanie ze czternaście

. Marzec, to już dłuższy dzień, więcej słoneczka i kwiatów, to tak jakby już było lato...... tylko chłodne

.
Miłego i spokojnego, pogodnego też

.