Re: Zabawa w trzy słowa
: 02 maja 2016 10:30
Przeglądając forum rano, myślałem o pięknej kobiecie,
siedziała na końskim grzbiecie.
Pijąc poranną kawę, miałem myśli ciekawe,
wręcz nawet sprośne, lecz wyglądałem żałośnie.
Kobieta na grzbiecie, mój kochany świecie.
Wygląda bardzo pięknie w tej sukience.
Kobieta, piękna wręcz..... marzeniem tylko jest.
Chcę ją mieć,lecz czy stać.....na nią mnie
I czy ona jest tą jedyną? Zastanowię chwilę się
-Piękna nieznajoma-rzekłem, chyba to sen..
-Nie jestem snem.....
- jeśli nie chwyć mnie w ramiona, o luba moja.
-Cały świat.....wiruje...A mnie w głowie świruje
trzeba mniej pić żeby z piękną być
Oooo leee czaczacza
I skończona moja gra!I smutny efekt ma .
Wieczór smutek okryjei do rana się przeżyje
Rano pójdę do robotyi przeżyję do soboty zarabiając sto złoty...
W niedzielę zabawię się nabierając ochoty na psoty
Zaproszę kobiety dwie.
Napalę się ogromnie, i będzie działo się
Będzie,będzie zabawa,aż kasy zbraknie mnie
Wstanę rano w poniedziałek to pobiegnę do NFZ
Wchodzę.....patrzę
....ona
Moja piękna nieznajoma
Chwyciłem ją w ramiona.....ona nie zdziwiona....
I nagle zapytała mnie czy sanatorium w Iwoniczu chcę
-:?: biorę z Tobą
...zmieszany z głupią miną rzekłem
Wyciągnęła do mnie skierowanie pisane dla niej
Mamy jechać razem
- Dlaczego nie, Kochanie
- Obiecuję, będzie cudnie
(rano, wieczór i w południe
- Skuś się, proszę
- ja Cię nie...nie proszę
lecz żądam i pożądam
-tak wiele rozterek
-jest ich wiele ...?
a Ty robisz ...ceregiele
mój mały Aniele
przecież nie żądam zbyt wiele
-Wezmę Cię do Krakowiaka I wrócimy na bosaka
hopsa sasa hopsa sasa
- Ja się boję
- Nie bądź głupia ....sam tu przeciez nagi stoję
O upojnej nocy marzę i o fajfach pełnych wrażeń....
--Ale nagi
o
dlaczego
Toż to horror , kolego
Pierwszy raz widzę gołego faceta w enefzecie,
Jak możesz w biurze robić to kobiecie.
- Gdzie mam robić? W toalecie ?
W Iwoniczu....mój królewiczu
Zamówili już bilety! Spakowali tez tablety,
buty, kiecki , inne bzdety, szczotki i żylety
- czy masz kasę, mój Aniele?
A ty nie masz? Ja pierdzielę
I co teraz para zrobi
Ona bidna...On zarobi
marne grosze w banku PKO, A tak im dobrze szło 
W końcu nadszedł czas wziąć pożyczkę z Providenta.
Ale jak ona taka nadęta ale za to wypoczęta
Wystrojona jak laleczka,podstarzała jednak z deczka.
A u niego nie zachwyca
zaawansowana wręcz lustrzyca.
Zmartwiła się dziewica:(
...żegnaj siusiu, witaj...
Pożyczyli więc tysiączka...
No nie wiem czy dobrze zrobili
Ale coś tam zaszczepili w sercach swoich...
...la ,la ,,w dzikie wino,,
och ty moja z enefzetu dziewczyno,
Jesteś mi przeznaczona,już nigdy nie
przekona mnie inna,
że taka niewinna......Innej nie chcę w Iwoniczu,
Moja księżniczko, mój ty królewiczu...
I tak sobie lukrowali i siebie wzajemnie adorowali, na tańce razem chadzali.
I miło w swoim towarzystwie czas spędzali.
Aż razu pewnego........dzień rozstania nadszedł.
Myśli ona , myśli on.... W która stronę pójdzie to???
Czy na prawo czy na lewo a jak nie to głową w drzewo.
Pomyśleli, pogadali i zadecydowali:
Pojedziemy teraz do Krynicy
- Kiepury stolicy
by u Łysego na deskach pokazać, co potrafimy.
Potem do Babci Maliny ... niech się ślinią w pracy dziewczyny
Zejdziemy z Góry piechotką,patrząc sobie w oczy słodko...
Za rączkę się potrzymamy
i nad losem podumamy.
Na ławeczce usiądziemy i nasze miłostki wydobędziemy.
Wyszepczemy sobie do uszka, aż zaszaleją nasze serduszka.
I wybuchnie w nas namiętność..
- Kochanie, może pójdziemy...
Taaaak
A feeeeee świntuszku,ja nie myślałem o łóżku..
siedziała na końskim grzbiecie.
Pijąc poranną kawę, miałem myśli ciekawe,
wręcz nawet sprośne, lecz wyglądałem żałośnie.
Kobieta na grzbiecie, mój kochany świecie.
Wygląda bardzo pięknie w tej sukience.
Kobieta, piękna wręcz..... marzeniem tylko jest.
Chcę ją mieć,lecz czy stać.....na nią mnie
I czy ona jest tą jedyną? Zastanowię chwilę się
-Piękna nieznajoma-rzekłem, chyba to sen..
-Nie jestem snem.....
- jeśli nie chwyć mnie w ramiona, o luba moja.
-Cały świat.....wiruje...A mnie w głowie świruje
trzeba mniej pić żeby z piękną być
Oooo leee czaczacza
I skończona moja gra!I smutny efekt ma .
Wieczór smutek okryjei do rana się przeżyje
Rano pójdę do robotyi przeżyję do soboty zarabiając sto złoty...
W niedzielę zabawię się nabierając ochoty na psoty
Zaproszę kobiety dwie.
Napalę się ogromnie, i będzie działo się
Będzie,będzie zabawa,aż kasy zbraknie mnie
Wstanę rano w poniedziałek to pobiegnę do NFZ
Wchodzę.....patrzę
Moja piękna nieznajoma
Chwyciłem ją w ramiona.....ona nie zdziwiona....
I nagle zapytała mnie czy sanatorium w Iwoniczu chcę
-:?: biorę z Tobą
...zmieszany z głupią miną rzekłem
Wyciągnęła do mnie skierowanie pisane dla niej
Mamy jechać razem
- Dlaczego nie, Kochanie
- Obiecuję, będzie cudnie
(rano, wieczór i w południe
- Skuś się, proszę
- ja Cię nie...nie proszę
-tak wiele rozterek
-jest ich wiele ...?
a Ty robisz ...ceregiele
mój mały Aniele
przecież nie żądam zbyt wiele
-Wezmę Cię do Krakowiaka I wrócimy na bosaka
hopsa sasa hopsa sasa
- Ja się boję
- Nie bądź głupia ....sam tu przeciez nagi stoję
O upojnej nocy marzę i o fajfach pełnych wrażeń....
--Ale nagi
Pierwszy raz widzę gołego faceta w enefzecie,
Jak możesz w biurze robić to kobiecie.
- Gdzie mam robić? W toalecie ?
W Iwoniczu....mój królewiczu
Zamówili już bilety! Spakowali tez tablety,
buty, kiecki , inne bzdety, szczotki i żylety
- czy masz kasę, mój Aniele?
A ty nie masz? Ja pierdzielę
I co teraz para zrobi
Ona bidna...On zarobi
W końcu nadszedł czas wziąć pożyczkę z Providenta.
Ale jak ona taka nadęta ale za to wypoczęta
Wystrojona jak laleczka,podstarzała jednak z deczka.
A u niego nie zachwyca
zaawansowana wręcz lustrzyca.
Zmartwiła się dziewica:(
...żegnaj siusiu, witaj...
Pożyczyli więc tysiączka...
No nie wiem czy dobrze zrobili
Ale coś tam zaszczepili w sercach swoich...
...la ,la ,,w dzikie wino,,
och ty moja z enefzetu dziewczyno,
Jesteś mi przeznaczona,już nigdy nie
przekona mnie inna,
że taka niewinna......Innej nie chcę w Iwoniczu,
Moja księżniczko, mój ty królewiczu...
I tak sobie lukrowali i siebie wzajemnie adorowali, na tańce razem chadzali.
I miło w swoim towarzystwie czas spędzali.
Aż razu pewnego........dzień rozstania nadszedł.
Myśli ona , myśli on.... W która stronę pójdzie to???
Czy na prawo czy na lewo a jak nie to głową w drzewo.
Pomyśleli, pogadali i zadecydowali:
Pojedziemy teraz do Krynicy
- Kiepury stolicy
by u Łysego na deskach pokazać, co potrafimy.
Potem do Babci Maliny ... niech się ślinią w pracy dziewczyny
Zejdziemy z Góry piechotką,patrząc sobie w oczy słodko...
Za rączkę się potrzymamy
i nad losem podumamy.
Na ławeczce usiądziemy i nasze miłostki wydobędziemy.
Wyszepczemy sobie do uszka, aż zaszaleją nasze serduszka.
I wybuchnie w nas namiętność..
- Kochanie, może pójdziemy...
Taaaak