Cześć Aniołku

, wracając do SCT, to może być podobnie jak w Warszawie

....... protesty, kłótnie i wrzaski. Tak czy tak, to od tego nie uciekniemy.
W Krakowie już wiele lat temu ruch samochodowy został wypierany. Najpierw z ścisłego centrum, a później po kolei zataczając coraz większe kręgi poprzez zwężanie jezdni, przemianowanie ulic na jednokierunkowe i strefy płatnego parkowania, ale równolegle dalej rozwija się komunikacja zbiorowa. Chodniki stały się szersze, mieszkańcy mogą zaparkować pod swoim domem i nie na chodniku jak to miało miejsce wcześniej.
W początkowej fazie mieli wprowadzać strefy dla samochodów pod względem emisyjności, ale pewnie ustalenia trwały długo i zieloni wymusili przejście do końcowych decyzji.
Nie wiem jak to będzie wyglądało dla mieszkańców, bo wielu zwłaszcza starszych, jeździ starszakami

, ale też i sporadycznie.
Wielu ma problemy z poruszaniem i auto jest dla nich pomocą czy to w zakupach czy dostania się do lekarza. Zawsze będą dwie strony medalu...... nie licząc krawędzi i dlatego trzeba rozwiązywać takie sprawy nie wylewając dziecka z kąpielą

.
Z resztą kilkanaście lat temu, Kraków zaostrzył przepisy dotyczące kopciuchów rekompensując mieszkańcom przejście na "zdrowsze" ogrzewanie mieszkań czy domów. Niestety mieszkańcy gmin ościennych dalej palą czym chcą

.
Miłego i spokojnego dnia

.