Co ty, biorę dzwony i przy okazji płoszę im zwierzynę.
Ale tak poważnie, to pewnie cię zaskoczę, ale rozumiem ich zapędy, że chcą zdobyć zdrowe mięsiwo i w sumie uważam, że tylko ten kto sam zabił, ma prawo je jeść. Ważne jest jednak przestrzeganie wszystkich istotnych zasad, a wiem, że tak nie jest. Oczywiście powinna też być gruntowna weryfikacja pozwoleń na łowiectwo. I jeszcze odebrałabym trochę sprzętu, zwłaszcza noktowizory, bo to nierówna walka jest
Dla mnie gorsza od polowań jest przemysłowa hodowla zwywrząt.

