Wstrzymaj się z tymi reżyserami, bo jeśli ten scenariusz jest w stylu "Skołowanych", to przepraszam, nie chcę nikogo urazić, ale ja w to nie wchodzę.

Pojeździłam na łyżwie, włączyłam wbrew przekonaniom, ale niestety one pozostają niezmienione mimo szczerych chęci.
To, że historia się pisze teraz, to doskonale wiem, ale istotna jest świadomość, że to teraz jest ważniejsze od historii, bo tylko teraz można coś zdziałać, by tę historię zmienić na lepsze.
Daję radę bez Janosika, ja nie Maryna.
To jak, bo kury już poszły spać?
