Przecież się nie przejmuję, tylko z tego śmieję, to staje się coraz zabawniejsze.
Jak dzień świstaka?

Przecież jakbyś nie pamiętał, to byś nie wiedział, że znów to samo robisz jak codzień.
Poza tym, nie mówię by nie pamiętać, a jedynie by na tym się nadmiernie nie skupiać. Nie można żyć przeszłością, bo teraźniejszość ucieka, a działać możemy tylko tu i teraz, wyciągając wnioski z tego, co już było (tu się pamięć przyda

).
To Ty mi znajdź, bo to ja zauważyłam, że każde narzeka.

Rozum każdemu potrzebny, ale czasem każdy go traci, czyż nie?

Po drugie, czas rozumu trochę się wyczerpał, a może teraz sercem powinniśmy zacząć myśleć?

Rozum, bywa bezwzględny, serce okazuje zrozumienie.
