Strona 1763 z 15883
Re: Pogaduchy
: 30 paź 2014 12:23
autor: malgorzatas
No to sie szykuje u ciebie impreza...ja zaczynam galart i pieczenie na weekend jutro..dziś trochę już mam luzu

Re: Pogaduchy
: 30 paź 2014 12:23
autor: margot
Re: Pogaduchy
: 30 paź 2014 12:36
autor: agunia3
Impreza, party

Dziewczyny to takie spotkanie koleżanek z pracy - co prawda ja już tam niestety nie pracuję od czasu mojej choroby ale nadal z kilkoma utrzymuję kontakty (szczególnie z dwiema) i jak się dziewczynom ładnie ułoży grafik czyli mają wolne w tym samym dniu to się spotykamy

Przekazują mi najnowsze wieści z pracy, pogadamy o sprawach osobistych a przy okazji kawa, ciacho, winko i coś do jedzenia

Jedna z tych koleżanek zwykle organizuje takie spotkania u siebie i zawsze wymyśla jakieś super dania

a ja robię sałatkę jarzynową bo bardzo dawno jej nie jadłam

jeszcze może moja córcia zrobi swoją

Będzie fajnie - jak zwykle

A takie wspólne pogaduchy nie zdarzają nam się często, czasem spotykamy się tylko we dwie bo ten nieszczęsny grafik

nie pozwala zbyt często na spotkania we trójkę albo w jeszcze większym gronie.
Re: Pogaduchy
: 30 paź 2014 12:43
autor: malgorzatas
Fajne są takie spotkania..i trzeba zachować tradycję...jak się nie spotkamy od czasu do czasu to..wszystko co fajne nas ominie..tak trzymaj Agunia

Re: Pogaduchy
: 30 paź 2014 12:46
autor: forumowicz
Gosiu ,w Szczawnicy była rewelacyjna galareta! tylko octu nie było,Margotce też smakowała
Re: Pogaduchy
: 30 paź 2014 12:47
autor: krecik
Niewątpliwie takie spotkania są bardzo miłe

. Też uczestniczyłem w takich spotkaniach, ale w towarzystwie mieszanym i nie z pracy a z byłej szkoły. Spotkania trwały do ubiegłego roku a były organizowane co kilka miesięcy przez tyyyyyle lat

Niestety z wiekiem przyszły choroby, co niektórzy odeszli na zawsze i przez rok nie byliśmy w stanie zwołać się w dogodnym dla wszystkich terminie a nie chcieliśmy nikogo pominąć. Szkoda

, ale może jeszcze to się odrodzi.
Re: Pogaduchy
: 30 paź 2014 12:52
autor: malgorzatas
Max pisze:Gosiu ,w Szczawnicy była rewelacyjna galareta! tylko octu nie było,Margotce też smakowała
Max

wiem że był galart...ale do dziś mi się czkawką odbija..taki jakiś niestrawny był...

Re: Pogaduchy
: 30 paź 2014 12:52
autor: agunia3
Mnie tym bardziej jest miło, że mimo tego że nie pracuję już tam prawie 5 lat to kontakt nadal jest

Nie raz dziewczyny wspierały mnie w chorobie, dzwoniły czy odwiedzały i naprawdę cieszy to, że nie zapomniały o ''byłej pracownicy''

Kreciku mam nadzieję, że jednak uda się zorganizować takie spotkanie

choćby w mniejszym gronie ale na pewno będzie bardzo miło

Re: Pogaduchy
: 30 paź 2014 12:55
autor: malgorzatas
Mimo ze ja juz nie pracuję 15 lat..to w dalszym ciągu mnie odwiedza moja przełożona..to na kawę..teraz przyszła oglądać zdjęcia ze Szczawnicy..fajnie..ale tak jak pisze krecik..dużo ludzi odeszło..i to mlodych..bo ostatnio byłam na pogrzebie kolezanki z pracy co miala 48 lat..ze mna pracowała

Re: Pogaduchy
: 30 paź 2014 13:01
autor: agunia3
Niestety życie bywa krótkie, robi nam przykre niespodzianki - dlatego czasem warto znaleźć tą chwilkę aby usiąść ze znajomymi i pogadać, powspominać...
Moja kierowniczka też odeszła wcześnie...miała niecałe 40 lat, to ona tak dobierała pracowników aby atmosfera w pracy i poza nią była super - bez względu na wiek czy wykształcenia wszystkie się dogadywałyśmy, nie było kłótni, były wspólne spotkania po pracy. To była cudowna kobieta...