Walcz Anito

,walcz o Kołobrzeg na letni wyjazd,naprawdę warto.Gorący piasek,morska woda to leki naturalne, klimaty nadmorskich sanatoriów jakże inne od sennych, listopadowych

podgórskich grajdołków, ale żeby to przeżyć trzeba mieć to co nam natura dała i pójść w stronę słońca, zanurzyć się w morskich falach,posłuchać mew tęsknotek, delektować się kawusią wieczorową porą w kawiarence przy brzegu morza, a przy fajnej cichej muzyczce potańczyć na sopockim molo, kiedy to było , och nie tak dawno temu a może i dawno.Oczywiście, nie mam tylko na myśli turnusów sanatoryjny ale również wczasy i nie musimy słuchać gwaru , można spędzić w ciszy na każdej plaży, jest tyle miejsc na plaży nadmorskiej do leniuchowania z dala od gwaru. Jeśli ktoś z przyczyn najczęściej subiektywnych czy to zdrowotnych lub innych , nie lubi promieni słonecznych i nie lubi zanurzyć się w morzu poddając swoje ciało naturalnemu jacuzzi ,wręcz jego skóra nie przyjmuje promieni słonecznych latem w ogóle ,nie koniecznie nad morzem lub uważa to za "karę ", to jego sprawa. Klimat nadmorski to nie tylko lek na zatoki i na drogi oddechowe ale na bóle mięśniowe o czym już wspomniałem w poście. Z klimatów nadmorskich najbardziej cenię klimat czarnomorski.Kołobrzeg poznałem bardzo dawno temu , z czasów jak w wieży była kawiarnia ze świecami na stolikach a do Ustronia Morskiego przywożono wodę pitną bo nie miało Ustronie jeszcze wodociągu i studni głębinowej.Kotek1972
