Witam
No krew się we mnie burzy jak czytam wypowiedzi naszych ""szanownych kolegów ""
Zastanawiam się tylko dlaczego na niektóre pytania z naszej strony (mówiąc o nas mam na myśli przypadki skrajnego uzależnienia od wszystkiego )ci panowie nie potrafią sklecić konkretnej odpowiedzi ,no cóż może pytania za trudne lub w nie zrozumiałym języku.
Tak się składa że mam jeszcze rozliczne znajomości w poradniach i ośrodkach odwykowych więc Danusia ,Medi ,Słoneczko,Princi -sorki jeśli kogoś pominąłem -nie obawiajcie się pomogę Wam wyjść z tego obrzydliwego pijaństwa

i znowu wyjdziecie na ludzi .
A teraz do pana kaowca ,tak jestem ALKOHOLIKIEM co prawda nie pijącym od wielu lat ale nim ciągle jestem i narażam się na to że w każdej chwili mogę sięgnąć po butelkę.Pomijam już to że tego zrobić za żadne skarby świata nie chcę ale to przecież nie ważne.
I w związku z tym jestem tym typem człowieka podlejszego ,skazanego na pogardę (szkoda że nie ma u nas samosądów bo pewnie już bym był ukrzyżowany)któremu nie należy się choćby odrobina szacunku.I Ty człowieku chcesz zmieniać świat
Nie mnie jednak oceniać bo przecież jako totalna zachlana morda nie mam prawa głosu .
Pocieszam się jednak tym że nie jestem sam ,mam wspaniałe wyżej wymienione dobre dusze ,które przecież także według Twojej oceny można wrzucić do jednego worka razem z przepitym Januszem.
Dziewczyny to zaszczyt być wśród Was
Czy jestem złośliwy ..nie tylko do bólu szczery
Pozdrawiam wszelkie małe i duże nałogi
