sztani pisze:I juz tradycyjnie jeszcze jedno Podzielam zdanie Darka . A moje jest takie Nie bać się bo strach to nie dobry doradca. Milo spotkać byłych pracowników .Każdy kogo spotkam dziękuje ,ze pomogłem bo teraz im pracuje sie lepiej i dostali zaległe pieniądze . Szefostwo żeruje na naszym strachu ,sytuacji na rynku pracy .Nie wiem czy będzie się ciągnął za mną wilczy bilet nie interesuje mnie to .No wystarczy![]()
![]()
Widzisz sztani punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. W dużych aglomeracjach , gdzie nikt nikogo nie zna ludzie walczą o swoje , dochodzą swoich praw nawet przed sądami .
Sytuacja zupełnie inaczej wygląda w małych środowiskach na „prowincji”.
Ileż ja razy to słyszałam ,( może nie w stosunku do mojej osoby) „nie podoba się na twoje miejsce jest 120 chętnych” i co kto będzie dochodził swoich praw , i o czym my tu mówimy , i jeszcze raz to podkreślę „punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia”.

