Małgosiu

znam tych autorów i coś nieco się przeczytało.

Mój problem jest taki, że lubię książki kryminalne, thrillery, lubię gęsią skórkę i zastanawianie się do ostatniej chwili kto tam machnął i zabił.

Mój mózg chciałby tyle pozycji "książkowych" zaliczyć ale zwyczajnie brakuje czasu, jeszcze. Pogodziłam się z tym.
Zaglądam tutaj, spisuję na karteczce...
Jeszcze jedno nie zawsze ilość przeczytanych książek w tygodniu, miesiącu przekłada się na rzeczywistą ilość. Są pozycje ( tak głównie książki obyczajowe) których przeczytasz dwie dziennie, są takie które "rozkminić" musisz dłużej.
Najważniejsze abyśmy czytali. A kto, co...nie ma znaczenia robimy to dla siebie nie pod publikę. Nie ma mądrych i mądrzejszych. Ja tam lubię też dobry komiks i... baśnie a zdziecinniała nie jestem.

Pozdrawiam wszystkich moli książkowych. Jak wrócę wieczorem i nie padnę zacznę pierwszy tom Sióstr.
Potem chyba "Szklane ptaki" o Baczyńskim.
Miłego!