Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
xzibi
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 366
Na forum od: 08 mar 2013 14:27
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 9
Podziękował: 1 raz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: xzibi »

Ludzi można podzielić na mądrych i głupich i lepiej nie należeć do tych drugich.
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

xzibi pisze:Ludzi można podzielić na mądrych i głupich i lepiej nie należeć do tych drugich.
Cóż, zapytaj pierwszą napotkaną osobę czy jest mądra. Zaprzeczy?
Tak zapytaj sto osób. Ile z nich zaprzeczy?
Awatar użytkownika
ulanie
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1185
Na forum od: 30 cze 2014 17:14
Oddział NFZ: Warmińsko-Mazurski
Staż sanatoryjny: 4

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: ulanie »

Moim zdaniem, to nikt nie powinien nikomu zadawać takich pytań, bo nawet głupi ma swój rozum, a i najmądrzejszy może dać plamę i zrobić z siebie głupka.
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

A tak w ogóle kuracjusze są ok, podobnie jak wszyscy ludzie :D
Pacjenci sanatoryjni są na ogół ok, sumiennie przestrzegają regulamin obiektu. A jeśli komuś coś nie wypali, no to wybaczyć mu trzeba, chory jest i mógł nie za bardzo kapować co jest grane 8-)
Zresztą nie dla towarzystwa jedzie się do sanatorium, ale aby podreperować zdrowie.
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

"Równość w ludzkiej godności i wynikająca stąd równość praw i obowiązków jest wymogiem, bez którego stoczylibyśmy się w barbarzyństwo.(...) Wiara w tę równość nie tylko chroni naszą cywilizację, ale czyni nas ludźmi."

Autor: Leszek Kołakowski



i bądźmy przede wszystkim ludźmi ze swoimi wadami i zaletami ale ludźmi w domu , w pracy, i w sanatorium też :serce:
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

Na ogólnie i szeroko pojęte "zdrowie człowieka" składa się jego dobrostan fizyczny i psychiczny. Oprócz zabiegów mile spędzony czas także jest formą rehabilitacji, wiec po raz kolejnyPink nie mogę się z Tobą zgodzić.
Awatar użytkownika
sztani
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7151
Na forum od: 28 gru 2012 09:59
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: sztani »

Pink odpowiedz skąd tyle jadu w Tobie do kuracjuszy z ZUS
dajesz to odczuć na każdym kroku. Czy osobiście jakiś kuracjusz z ZUS Ciebie skrzywdził? :o
Nie trzeba być zbytnio spostrzegawczym aby to zauważyć.
To jakie mamy zdanie o innych i jacy jesteśmy w stosunku do nich na pewno do nas wróci .
Pycha i buta myślę ,że nie pasują do Ciebie .
Piszę to na podstawie czytania Twoich postów . raz stwierdzasz ,że ZUSowcy są wszystkiemu winni i należy im się rygor a za drugim razem w innym poście zapytujesz jak można wyjechać z ZUS to jak to jest? :? :? :o :(
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

sztani
Zusowcy w sanatorium muszą się inaczej zachowywać niż ci z NFZ. To nie ich wina, że mają nadmiar zabiegów, jakieś "prewencyjne" pogadanki, itp. Są zagonieni i dlatego często nie wyrabiają i rezygnują z zabiegów. To wynika z organizacji ich "leczenia" (czytaj prewencji). Ogólnie są to mili ludzie i jak wszyscy pragną w sanatorium podreperować swoje zdrowie.
Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26412
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 52 razy

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: ewasz »

:?
:oops:
Chyba byłoby nam nie po drodze Pink gdybyśmy się spotkały w sanatorium.
Zbytnio się różnimy i to nie tylko wiekiem :roll:
Natrętom delikatnie daję do zrozumienia, że źle trafili - ot i wszystko - grzecznie acz dobitnie ;)
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

Byłam z ZUS miałam 108 zabiegów i z niczego nie rezygnowałam ,zabiegana też nie byłam .Płynnie sie odbywały i to mit o tym zabieganiu.Po za tym trzeba umieć na te zabiegi się przygotować ,nie biegac co 5 min do pokoju. :lol: Z czasem dochodzi się do wprawy i jest OK :)
ODPOWIEDZ