Bietka , ja podobnie jak Ty kocham Tatry, choć chodzę też po innych pasmach górskich. Tatry zeszłam, może nie całe, ale prawie. Fakt, trzeba mieć dobrą kondycję .Tak jak pisze Felice, dla jednych wielkim wyczynem jest dojście do Morskiego Oka, dla innych ...wejście na Rysy. Wszystko zależy od zdrowia, kondycji, ale też chęci...Bietka pisze:Ja tez kocham góry ale tylko Tatry bo klimat alpejski to dla mnie góry. Co z tego że w Krynicy są góry jak żywej duszy na szlaku nie uświadczysz, trzeba z kimś iść a i tak strach. Ile razy można wchodzić na Parkową. Nie wiem jak jest w Świeradowie bo nigdy w tych stronach nie byłam (poza Kudową) ale z tego co wiem miłośnicy gór głównie poruszają się po deptaku i z daleka podziwiają góry. Zeszłam całe Tatry , trasy po 20-30 km, niestety teraz musiałabym mocno skrócić trasy ale dla mnie góry w sanatorium są zbyt odległe np. Bieszczady z Polańczyka, nie ma szans by zaliczyć porządne szlaki między zabiegami.Nie ma co się nastawiać na górskie wyprawy w sanatorium chyba że dreptanie po pagórkach.
Jeśli chodzi o trasy górskie w sanatorium - polecam Szczawnicę. Mnóstwo szlaków, można połazikować. Ja niestety nie trafiłam w sanatorium na osoby chodzące po górach. Gro szlaków przeszłam sama, ...czasami strach siedział mi na plecach
W Świeradowie nigdy nie byłam, ale mam nadzieję , że tam kiedyś zawitam i połazikuję

