Zwolnienie czy urlop?

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
Awatar użytkownika
Dzia_dek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3613
Na forum od: 26 cze 2013 07:55
Podziękował: 52 razy
Podziękowano: 91 razy

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: Dzia_dek »

Casandra pisze:(...)jak znajdziesz jakiegoś , który Ci zwolnienie wystawi
najlepiej na schorzenie, na które jedziesz do sanatorium, to bierz i jedź.
Casandro mam pewne wątpliwości czy akurat na podstawie swojego przypadku dobrze doradzasz olence 989.
Twój wyjazd, jak sama przyznajesz, to w pewnym sensie była kontynuacja leczenia a zwolnienie zostało wydłużone.
Do sanatorium uzdrowiskowego w ogromnej ilości przypadków jeździmy w ramach urlopu, a nie zwolnienia L4.
Olenka chodzi normalnie do pracy, dostaje skierowanie na wyjazd do sanatorium, biegnie do "zaprzyjaźnionego"
lekarza, dostaje zwolnienie lekarskie na okres dwudziestu kilku dni (musi dojechać i wrócić) i wyjeżdża do
sanatorium uzdrowiskowego To jakie zaświadczenie i od kogo ma dostarczyć do ZUS-u wcześniej? Przed jakim
terminem kontroli orzecznika? Nie każde zwolnienie jest weryfikowane przez orzecznika, ale może się zdarzyć,
że smutne panie z ZUS-u bez żadnego powiadomienia mogą zapukać do drzwi i wtedy jeśli Cię nie ma w domu
to należy jak najszybciej, osobiście dostarczyć pisemne wyjaśnienie z podaniem powodu swojej nieobecności.
Jeśli tego nie zrobisz ZUS zawiesi lub w ogóle wstrzyma wypłatę świadczenia za okres wystawionego zwolnienia.
p.s. sam miałem podobny przypadek do Twojego. Przebywając na zwolnieniu lekarskim otrzymałem skierowanie
na leczenie, ale do szpitala uzdrowiskowego. Tam dostałem najpierw zaświadczenie do zakładu pracy i ZUS-u,
że kontynuuję leczenie, a przy wyjeździe wystawiono mi zwolnienie na 54 dni (24 dni to kontynuacja pobytu
w szpitalu uzdrowiskowym, pierwsze 4 dni turnusu pokrywało wcześniejsze L4; plus dodatkowe 30 dni
po zakończeniu leczenia w uzdrowisku).
forumowicz

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: forumowicz »

olenka989 pisze:Witam.A jak wygląda sytuacja gdy ZUS sprawdzi moje L4?Nawet jeżeli
na zwolnieniu jest adnotacja że " chory może chodzić" to można wyjść z domu tylko do lekarza lub do najbliższego sklepu.Pytam bo pewnie w przyszłym roku załapię się na wyjazd z NFZ i też nie wiem czy szefostwo udzieli mi urlopu
Witam olenka989 , mając skierowanie do sanatorium pracodawca jest zobowiązany udzielić Ci urlopu wypoczynkowego na okres trwania turnusu ;) ;)
Wystarczy jak ksero kopię skierowania wraz z prośbą o urlop przedłożysz pracodawcy z dwutygodniowym wyprzedzeniem :kwiat: takie są zasady Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Fionka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 9386
Na forum od: 09 mar 2015 18:09
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: Fionka »

Niestety nie musi udzielić urlopu .Wystarczy argument że firma może ponieść straty i inne tam argumenty już nie wspomnę.Niestety może nawet odmówić udzielenia urlopu zdrowotnego osobie niepełnosprawnej w szczególnym przypadku :shock: A jak wiadomo jak się chce psa walnąć to kij się zawsze znajdzie.To jest właśnie paranoja .Bo jeden przepis mówi że ma pracodawca udzielić urlopu a drugi temu zaprzecza :roll: Marcysiu :lol: :lol: takie jest to nasze prawo :o
forumowicz

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: forumowicz »

Dziad_ku

no nie, oczywiście że moja sytuacja nie była typowa, ale dość jasno przekonałam się że nie ma znaczenia, czy ktoś był w trakcie dłuższego leczenia czy nie. Kontrolowane zawsze jest określone zwolnienie - w moim przypadku jednym z kontrolowanych zwolnień było akurat zwolnienie, w trakcie którego byłam w sanatorium.

cyt. "Do sanatorium uzdrowiskowego w ogromnej ilości przypadków jeździmy w ramach urlopu, a nie zwolnienia L4."

Owszem dlatego, że nie ma jednostki chorobowej "rehabilitacja lecznicza" . Jednak są sytuację, że może nastąpić zaostrzenie danej choroby i wtedy niezbędna jest rehabilitacja. Oczywiście dużym zbiegiem okoliczności jest zaostrzenie choroby w sytuacji, gdy ma się skierowanie do sanatorium w ręku jednakże nie można tego wykluczyć.

cyt." Olenka chodzi normalnie do pracy, dostaje skierowanie na wyjazd do sanatorium, biegnie do "zaprzyjaźnionego" lekarza"

Nie pisałam, że ma iść do zaprzyjaźnionego lekarza, ma iść do zwykłego lekarza. To Twoja interpretacja, dosyć sugestywna. Nieładnie.

cyt "dostaje zwolnienie lekarskie na okres dwudziestu kilku dni (musi dojechać i wrócić) i wyjeżdża do sanatorium uzdrowiskowego To jakie zaświadczenie i od kogo ma dostarczyć do ZUS-u wcześniej? Przed jakim terminem kontroli orzecznika?"

no i tu może nie sprecyzowałam, już wyjaśniam. ZUS wysyła wezwanie na badanie z wyprzedzeniem, chory musi się przygotować do kontroli, zebrać dokumentację leczniczą. W sytuacji gdy osoba kontrolowana dowie się o kontroli np. od domowników ma kilka dnia czasu na na podjęcie działań tzn. wysłanie wyjaśnienia do ZUS-u dlaczego nie przyjdzie się na kontrolę. Nadmienię może od razu że wezwanie jest wysyłane w trybie postępowania administracyjnego - listonosz może nie chcieć wydać domownikowi. Trzeba wtedy załatwiać z pocztą.
Zaświadczenie o pobycie w sanatorium wystawia sanatorium, ja bez problemu dostałam je na recepcji bo lekarz akurat jakiś turnus przyjmował. Tak jak wspomniałam, dobrze jest wysłać je w miarę wcześnie. Ale jak nie ma takiej możliwości to zaświadczenie przedstawia się później, tylko tak jak mówiłam - mogą być wszczęte dodatkowe procedury.
NIE MA przepisu, który mówi, że nie można się leczyć w ramach zwolnienia lekarskiego poza miejscem zamieszkania


cyt. "może się zdarzyć, że smutne panie z ZUS-u bez żadnego powiadomienia mogą zapukać do drzwi i wtedy jeśli Cię nie ma w domu to należy jak najszybciej, osobiście dostarczyć pisemne wyjaśnienie z podaniem powodu swojej nieobecności. Jeśli tego nie zrobisz ZUS zawiesi lub w ogóle wstrzyma wypłatę świadczenia za okres wystawionego zwolnienia."

owszem, to się nazywa kontrola prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego i ma na celu m.in sprawdzenie czy chory np. nie pracuje w czasie zwolnienia.
Tutaj zależy kto jest płatnikiem zasiłku chorobowego. Jeżeli Olenka jest pracownikiem dużego zakładu pracy tzn. zatrudniającego p/w 20 osób to nie przyjdą, prędzej odwiedzi Olenkę kadrowa :shock:
Jeżeli panie były u Ciebie Dzia_dku a nie było weryfikacji zwolnienia przez orzecznika to oznacza, że prowadzisz działalność albo jesteś zatrudniony w małym zakładzie pracy i chorujesz już 14/33 dni (zależy ile masz lat) albo pobierasz zasiłek chorobowy po ustaniu zatrudnienia.

ZUS zawsze wstrzymuje wypłatę świadczeń na czas trwania postępowania - to dotyczy wszystkich organów administracyjnych i wynika z KPA. Po przeprowadzonym postepowaniu odwiesza i w zależności od dokonanych ustaleń wypłaca albo zabiera. Normalne.

Jak sądzisz, osoba, która leczy się w sanatorium prawidłowo wykorzystuje zwolnienie lekarskie czy nie?


cyt. "przebywając na zwolnieniu lekarskim otrzymałem skierowanie na leczenie, ale do szpitala uzdrowiskowego. Tam dostałem najpierw zaświadczenie do zakładu pracy i ZUS-u,
że kontynuuję leczenie, a przy wyjeździe wystawiono mi zwolnienie na 54 dni"

dostałeś zaświadczenie, po to żeby nie zwolnili Cię z pracy za nieusprawiedliwioną nieobecność. Szpitale nie wystawiają zwolnień "z góry" tylko "z dołu" a tutaj mówimy o zwolnieniu wystawionym przed wyjazdem.

No cóż, jak widać łatwo nie jest. Ale to już każdy sam musi ocenić czy chce jechać na zwolnieniu lekarskim czy nie. Jest taka możliwość ale w niektórych sytuacjach może być okupiona stresem.
forumowicz

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: forumowicz »

Elu masz rację , jeśli pracodawca robi pod górkę , to zawsze znajdzie powód odmowy ;)
sorry takie mamy czasy :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Fionka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 9386
Na forum od: 09 mar 2015 18:09
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: Fionka »

Ja też dodam swoje trzy grosze.Przez cały pobyt stres, na długie zwolnienie pracodawca patrzy krzywym okiem , 80% wynagrodzenia.Co będzie jeżeli pseudo przyjaciel palnie jak było w sanatorium :?: Nikomu o wyjezdzie ani mru , mru ani przed ani po.Osobiście radzę prostą drogę - bezpieczniejsza. :)
forumowicz

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: forumowicz »

No to też napisałam, że każdy ma wybór. Ludzie jeżdżą na zwolnieniach ale nie wiem na ile są świadomi zagrożeń z tego wynikających. Bo prawda jest taka, że ZUS prawdopodobnie nie zakwestionuje takiego zwolnienia (ale trzeba się liczyć z kontrolami) NFZ też nie, ale co zrobi pracodawca jak dowie się przypadkowo? Chyba, ze ktoś prowadzi działalność gospodarcza to wtedy tłumaczy się sam przed sobą. I tu wystarczy mu tylko odporność psychiczna na kontrole ZUS. :lol:
Awatar użytkownika
sztani
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7151
Na forum od: 28 gru 2012 09:59
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: sztani »

Można chorować po za miejscem zamieszkania ale trzeba powiadomić o tym ZUS (np. opieka nade mną kiedy takiej potrzebuję) NP. jestem w sanatorium nie na urlopie a na L-4 i mam tam wypadek co powiem w ZUS jak się wytłumaczę .Jeżeli odmówiono mi urlopu wypoczynkowego a w tym czasie jestem na L-4 i w sanatorium . ? pracodawca a raczej i kadrowa dojdą do wniosku ,że i tak postawiłaś na swoim i pojechałaś do ""wód"" (skutki mogą być różne).W tym wypadku na pewno podejmą jakieś kroki. Zawsze w życiu idę prostą drogą bez kombinacji nie doradzam nikomu czegoś czego sam bym nie zrobił . I gdybanie co by było gdyby. A ZUS w ramach szukania oszczędności tak zaostrzył kontrole ,że głowa boli.
Nie wiem ale wydaje mi się ,że przy zaostrzonych objawach choroby można korzystać z zabiegów w sanatorium (oczywiście jadąc tam w takim stanie)
Nie zawsze sprawdza sie powiedzenie "" jak cię drzwiami wywalą to wchodź choć by i oknem "" :)
forumowicz

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: forumowicz »

W tej kwestii całkowicie popieram Sztaniego - duży plus :D
Odradzam wszelkie kombinacje ze zwolnieniami , takie poczynania mogą zwrócić się przeciw nam.
forumowicz

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: forumowicz »

no cóż, kombinacje generalnie nie są wskazane. A w życiu masz wybór - albo się boisz albo nie. Każdy przyjmuje jakieś kryteria i metody postepowania. Znam takich co idą na skróty i nigdy tego nie żałowali - nie mówię o łamaniu prawa, tylko o możliwościach , które to prawo daje. Oczywiście zazwyczaj są to ludzi o dość dużej odporności na stres i znajomości swoich praw.
I zanim takich, którzy chodzą prostymi drogami.
Pewnie, że jak ktoś ma się denerwować to lepiej niech działa tak, żeby nie budzić podejrzeń. Pracodawcy zwłaszcza.

Sztani - masz rację, w przypadku prowadzonego postepowania rzez organ administracji rzeczywiście należy powiadomić ten organ o zmianie miejsca zamieszkania, to jasno wynika z KPA.
Mówiąc o konieczności powiadomienia ZUS-u mówisz o zasiłkach chorobowych, które ZUS ma wypłacić sensie fizycznym, za trwające postępowanie należy przyjąć postępowanie w sprawie zasiłku chorobowego, o które ktoś złożył wniosek. Ale zapominasz o tym że nie każdemu ZUS wypaca zasiłki - pierwsze 33 dni zwolnienia osobom przed 50-tka wypłaca pracodawca i ZUS nie kontroluje takich zwolnień, a nawet jeżeli się przypadkowo "zapędzi" (co się czasami zdarza) to nie podejmuje żadnych decyzji i nie wymaga tłumaczeń. No i tak jak wspomniałam duże zakłady pracy same wypłacają zasiłki z funduszu ubezpieczeń społecznych a nie ZUS i w tej sytuacji powiadamianie ZUS-u o zmianie miejsca pobytu również jest bezcelowe.
No bo co oni z tym powiadomieniem mają zrobić?

Pracodawca - owszem, na pewno nie będzie zadowolony jak się dowie, że pracownik sobie pojechał "do wód" na zwolnieniu. Ale jak masz powiadamiać pracodawcę, że bierzesz zwolnienie bo jedziesz na leczenie do sanatorium i to do jakiejś fajnej miejscowości wypoczynkowej latem to sobie odpuść to powiadamianie. Od razu lepiej sobie pętlę na szyję założyć. Nawet jak ktoś jedzie z prewencji na zwolnieniu, co już na pewno żadnym przekrętem nie jest, to też nie zawsze się podoba - zarówno zwierzchnikowi jak i koleżankom/kolegom z pracy :lol: :lol: . W końcu nikt obłożnie chory nie jedzie, wiadomo, że poza zabiegami będzie wypoczywał w taki czy inny sposób. Za samo zwolnienie karać jakoś specjalnie nie mogą ale jak trafi się jakaś okazja to wiadomo...
ODPOWIEDZ