Casandro mam pewne wątpliwości czy akurat na podstawie swojego przypadku dobrze doradzasz olence 989.Casandra pisze:(...)jak znajdziesz jakiegoś , który Ci zwolnienie wystawi
najlepiej na schorzenie, na które jedziesz do sanatorium, to bierz i jedź.
Twój wyjazd, jak sama przyznajesz, to w pewnym sensie była kontynuacja leczenia a zwolnienie zostało wydłużone.
Do sanatorium uzdrowiskowego w ogromnej ilości przypadków jeździmy w ramach urlopu, a nie zwolnienia L4.
Olenka chodzi normalnie do pracy, dostaje skierowanie na wyjazd do sanatorium, biegnie do "zaprzyjaźnionego"
lekarza, dostaje zwolnienie lekarskie na okres dwudziestu kilku dni (musi dojechać i wrócić) i wyjeżdża do
sanatorium uzdrowiskowego To jakie zaświadczenie i od kogo ma dostarczyć do ZUS-u wcześniej? Przed jakim
terminem kontroli orzecznika? Nie każde zwolnienie jest weryfikowane przez orzecznika, ale może się zdarzyć,
że smutne panie z ZUS-u bez żadnego powiadomienia mogą zapukać do drzwi i wtedy jeśli Cię nie ma w domu
to należy jak najszybciej, osobiście dostarczyć pisemne wyjaśnienie z podaniem powodu swojej nieobecności.
Jeśli tego nie zrobisz ZUS zawiesi lub w ogóle wstrzyma wypłatę świadczenia za okres wystawionego zwolnienia.
p.s. sam miałem podobny przypadek do Twojego. Przebywając na zwolnieniu lekarskim otrzymałem skierowanie
na leczenie, ale do szpitala uzdrowiskowego. Tam dostałem najpierw zaświadczenie do zakładu pracy i ZUS-u,
że kontynuuję leczenie, a przy wyjeździe wystawiono mi zwolnienie na 54 dni (24 dni to kontynuacja pobytu
w szpitalu uzdrowiskowym, pierwsze 4 dni turnusu pokrywało wcześniejsze L4; plus dodatkowe 30 dni
po zakończeniu leczenia w uzdrowisku).

