Strona 3 z 18

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 18 lut 2018 20:01
autor: Dotka
Może i tak dziewczyny :) Aspoleczne w tym sensie, że zaraz się znajdą tacy co stwierdza, że paniusia, nadęta, zdziera nosa, nie da się z nią wytrzymać, nie nadaje się do sanatorium itd ;) Zauważyłam, że to że ktoś wielu rzeczy nie lubi i nie chce nawet spróbować budzi większe kontrowersje niż ten co się opycha ponad miarę :oops:

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 18 lut 2018 20:07
autor: Dotka
Elu jadę do Muszyny :)
Waldek nie przezywaj mojego marudzenia bo nie mam zamiaru truć codziennie Paniom na kuchni, jak mi nie będzie smakowało będę chodziła na obiady do jakiejś restauracji jak czas pozwoli :P
Po prostu wiem, że zaraz się zacznie ocenianie tak jak Ty to właśnie robisz :oops:

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 18 lut 2018 21:06
autor: forumowicz
w ubiegłym roku jak byłam w sanatorium jedna pani też chodziła do restauracji na obiady.Nie dlatego że jedzenie jej nie smakowało (a przynajmniej tego nie sygnalizowała, nie oceniała w żaden sposób sanatoryjnego jedzenia) tylko miała taki kaprys.

Dopiero były komentarze na temat rozkapryszonej warszawianki!

ale ona się z tego śmiała. I słusznie.
W końcu za swoje pieniądze się w tych restauracjach stołowała, nikt z komentujących kuracjuszy nie dokładał do jej jedzenia.

Naprawdę, nie warto się przejmować ocenami innych w takich sprawach.

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 18 lut 2018 21:09
autor: Fionka
Pusia , mądrze pisze :!: Piwo stawia :lol: :lol: Qurde zapomniałam że ja piwa nie lubię. Też się ludzie dziwią :lol:

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 18 lut 2018 22:02
autor: darek
Waldeklat45 pisze: 18 lut 2018 19:26 Panie w kuchni zapierniczaja za najniższa krajową ... i nagle przyjeżdza Im na turnus .... ten nie je ziemniaków , ten nie lubi szpinaku , temu odbija sie po fasoli , a temu sie po prostu we łbie pierd......
Rozumiem diety ze względów chorobowych , ale faneberie pańciów olał bym i tyle ... nie pasi , nie zre :!:
.....Drogi Waldemarze

Pobory Pani czy Pana Kucharza nie mająnic wspólnego z serwowwaną dietą zaordynowaną przez Dietetyka Sanatoryjnego.
Nie mam zamiaru kolejny raz pouczać czy informować ILE WYNOSI stawka żywieniowa w sanatoriach .
JEST ona na poziomie uragającym godności.
Pracuję w firmie ,która zywi ludzi i od kilku lat Firma w której pracuje NIE staje do przetargów na Żywienie w sanatoriach
Bo wsad dzienny do kotła na kuracjusza jest poniżej 10 ,00 złotych polskich

Wiele obiektów na swych stołówkach kuracjuszom NFZ, ZUS nie podaje na stoły przypraw ..nawet soli czy octu :)
Są ale z budżetu Komercyjnych

Waldemarze
Znam wiele osób ,które przepadają za ziemniamai pod róznymi postaciami ,ale i znam wielu ,którzy nie dotkną się .
Szpinak
Super potrawa ,która została obrzydzona mi w przedszkolu dziś NIE dotknę się bo nie lubię

GWARANTUJĘ Ci ,ze jest kilka potraw ,których się nie dotkniesz a które Ja Uwielbiam
Niestety powinna byc wzorem kilku obiektów mozliwość wyboru menu obiadowego np dzień wcześniej do wyboru

a co do wyżywienia jeżeli jest taka mozliwość starm się Kupować opcję lepszego wyżywienia za dopłatą koszt średnio 10 złotych czyli ..paczka papierosów

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 18 lut 2018 22:04
autor: Dotka
Podniosłyście mnie trochę na duchu kochane :serce:

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 18 lut 2018 22:14
autor: Samosia
Dotka pisze: 18 lut 2018 22:04 Podniosłyście mnie trochę na duchu kochane :serce:
Dotka głowa do góry i szykuj się do wyjazdu...będzie dobrze... :serce:

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 18 lut 2018 23:50
autor: asia13
Dotka ja te różne pasty,paróweczki i wędliny pożal się boże na śniadanku nadrabiałam chlebkiem lub bułeczką z dzemikiem i tak codziennie na sniadanie.Dałam radę.

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 24 lut 2018 20:30
autor: Bogutka5
Felice pisze: 18 lut 2018 16:22 Ale toster to wcale niegłupi pomysł...
Mam koleżankę i kolegę,którzy z expessem do kawy jeżdżą. Jak jedziesz autem?
To my ... my jeździmy z ekspresemm do kawy. A na ostatni wyjazd tygodniowy w góry zabraliśmy tez toster. Wyżywienie mieliśmy we własnym zakresie i toster był super zwłaszcza do kanapek, ktore z nami cały dzień w plecaku laziły. Hihi.

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 25 lut 2018 19:31
autor: marjolus
Ja nigdy nie trafiłam na margarynę...
zresztą co mi dadzą zjem...
... ja nie Geslerowa :lol: :lol: :lol:
Nic mnie nie dziwi.. każdy jest kowalem swego losu..
nawet w jedzeniu je co chce, za ile chce, i kiedy chce... nikomu nic do tego...

teraz czytałam co i jak, co jest u mnie w sanatorium, więc za brak czajnika w pokoju to wielki minus-----------------
to teraz muszę go spakować do walizki koniecznie :)