Czy grozi nam osamotnienie ?

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
forumowicz

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: forumowicz »

Mnie się wydaje , że nie chodzi konkretnie o mnie jako o Bibi lecz w szerokim znaczeniu o Nas .

Jacky co z tego , że będę miała "dobrą " emeryturę jeśli zostanę osamotniona , tak jak ktoś napisał wcześniej ; córcia powie mamuś zadzwoń po obiadek , przecież masz telefon ja dzisiaj nie mogę umówiłam się na siłownię , mam zlecenie etc... Wiem, wiem , jak wychowamy własne dzieci tak będziemy mieli na starość ..... :( . Nie odkryję Ameryki , że można być wśród ludzi , a być samemu - tak również ktoś napisał ....
Awatar użytkownika
Nutka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 32450
Na forum od: 20 lut 2015 19:53
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 6 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Nutka »

Jak sobie dobrze wychowałeś dzieci,jacyk,...wpoiłeś im miłość i szacunek ;)
to nie powinieneś się martwić o starość....tą uzależnioną od innych, starość ;)
A jak się ma jeszcze gro przyjaciół i znajomych ,to można spokojnie żyć do setki ;)
I tego Ci życzę 8-)

Lepiej stąpać,niż żyć w marzeniach :)

Tak Basiu....
, jak wychowamy własne dzieci tak będziemy mieli na starość ..... :(
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: jacky6 »

bibi pisze: 16 paź 2018 21:11 Mnie się wydaje , że nie chodzi konkretnie o mnie jako o Bibi lecz w szerokim znaczeniu o Nas .

W tekście poniżej sprowadziłaś kwestię do samej siebie a tu trzeba umieć unieść się trochę wyżej.
Stąpam po ziemi i realnie sobie wyobrażam przyszłość.
Czasy, gdy ktoś dożywał dni swoich w domu przeminęły bezpowrotnie.
Czasy - realia dnia codziennego - w ostatnich ca 30 latach przemieniły się bezpowrotnie.
Nie jest ważnym jak sobie wychowaliśmy dzieci - ważne jest w jakich warunkach one egzystować będą.
I nie łudźmy się wspomnieniami - one se ne vratią.
A jak ktoś chce pozostać w marzeniach dogłębnie - jego sprawa i jego ręki w nocniku.

:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:
Awatar użytkownika
Nutka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 32450
Na forum od: 20 lut 2015 19:53
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 6 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Nutka »

I dlatego napisałam,że lepiej stąpać,niż się ocknąć w tym nocniku ;)
A jesteśmy już w takim wieku,że nasze dzieci już swoją " egzystencję" mają ;)
A jak są nauczone szacunku,to i w skromności siła ;)
Czasy, gdy ktoś dożywał dni swoich w domu przeminęły bezpowrotnie.
W jakich Ty czasach żyjesz :?: :!: ....smutne ;)
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Felice »

Tak na serio, to zastanawia mnie czy pytanie tytułowe odnosi się do nas czy do naszego otoczenia.
Wystarczy przeczytać dokładnie pierwszy post i wszystko wiadomo.
Nam,społeczeństwu...bliższemu,dalszemu...
jak wychowamy własne dzieci tak będziemy mieli na starość .....
I tu mam nieco inne zdanie.
Nikt z nas nie zakłada,że źle wychowa dzieci. Ja uważam że w wychowanie swoich włożyłam cały wysiłek i w moim odczuciu zrobiłam to dobrze.
Ale nie mam najmniejszej gwarancji na to że zaopiekują się mną tak jak oczekujemy.
Zresztą ja z całym swoim rozsądkiem zrobię wszystko,żebym niczego od nich nie musiała oczekiwać.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: jacky6 »

Nutka pisze: 16 paź 2018 21:50 W jakich Ty czasach żyjesz :?: :!: ....smutne ;)

Osobiście ? Nie jest smutnie - wręcz radośnie.
Współczuję jedynie następnemu pokoleniu.
Oni będą mieć swój czas.
Niezbyt radosny.

:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:


Awatar użytkownika
Nutka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 32450
Na forum od: 20 lut 2015 19:53
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 6 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Nutka »

Toby było egoistyczne z naszej strony,Felice ,jeżeli byśmy liczyli na tą "opiekę" ;)
Równie dobrze można powiedzieć,....zrobiłam sobie dziecko,żeby miał się kto na starość mną zaopiekować :roll:
...ale będę przystawać na swoim,że jak sobie wychowamy,co wpoimy,to zaowocuje ;)
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: jacky6 »

Felice pisze: 16 paź 2018 21:59

Zresztą ja z całym swoim rozsądkiem zrobię wszystko,żebym niczego od nich nie musiała oczekiwać.

Też tak znajduję nie tylko swoją przyszłość...
Czyniąc to już teraz...

:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:
forumowicz

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: forumowicz »

Jacky , wolę zawsze odnieść się do siebie niż wskazywać kogokolwiek .

___________

Felice , nie doprecyzowałam swojej wypowiedzi ale uzupełniłaś to czego nie dopowiedziałam .
Obserwowałam i obserwuję starość , jestem pewna, że taki senior nie tylko potrzebuje opieki ale potrzebuje żyć wśród rodziny i wśród znajomych , potrzebuje ciepła, rozmów, zrozumienia, nikt nie chce być osamotniony
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Felice »

Nuteczko z całym szacunkiem...ja mam dwóch synów i to jest tak jakbym praktycznie nie miała dzieci ;)
Zadbają o kwiaty na Dzień Matki,pamiętają o świętach,ale nie pomogą w pieczeniu ciast na te święta ;) :lol: W wielu kwestiach zdana jestem tylko na siebie.Wpoiłam im wiele dobrych rzeczy i owocuje to...bardzo kochają i troszczą się o swoje żony :lol: :lol: :lol:
ODPOWIEDZ