Zgadzam się z Tobą, jeżeli mówimy o muzyce w zależności od nastroju, w jakim się znajdujemy to rzeczywiście wtedy słucham tego na co mam ochotę. Jeżeli wyznacznikiem jest miejsce wtedy słucham tego, co zostało a danym miejscu narzucone przez organizatora.
Czas do słuchania muzyki jest dla mnie zawsze dobry, dlatego ze starego radioodbiornika albo z laptopa zawsze dobiegają melodie, na które mam ochotę.

