5.Pokoje
Pokoje są niewielkie, ale wszystkie z łazienkami.w pokojach studio łazienka na dwa pokoje, ale szczerze mówiąc nie widziałam takiego pokoju. Wiem, że są. Szafa, łózka, stolik, telewizor. Czyste, sprzątane 3 razy w tygodniu. Ręczniki - duży i mały - były wymieniane raz w połowie turnusu. Pościel nie jest wymieniana. Jak ktoś chce, kosztuje to 15 zł. Warto dodać, że jest pralka na terenie ośrodka. Duża, pojemna. 15 zł cykl prania. Raz korzystałam. Doprane, świeże. Jak dla mnie super, że jest taka możliwość.
6. Coś dla ciała i ducha
W Krynicy każdy znajdzie coś dla siebie. Coś dla ducha tuż obok NŁM. Kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP. Nawet jak ktoś nie ma związków z kościołem polecam, aby zobaczył mozaiki, jakie się w nim znajdują. Warto.
W sanatorium prężnie swoje oferty przedstawiają dwa biura turystyczne PTTK i Jaworzyna. Oferta dość podobna, tylko terminy różne. Wycieczki po okolicy bliższej i dalszej(Polska, Słowacja, Węgry). Wieczorki taneczne dla chętnych poza sanatorium. Jest kino z dość bogatą ofertą tytułową, sporo dzieje się w Pijalni Głównej szczególnie w weekendy. Muzeum Nikifora (darmowe wejściówki w czwartki). Polecam też Muzeum Zabawek. Taki powrót do przeszłości jak dla mnie.
Sama Krynica daje mnóstwo okazji na bliższe i dalsze wędrówki. Te łatwiejsze na deptaku i w niższych partiach Góry Parkowej i te trudniejsze (jak np. na Jaworzynę). Bez względu na porę roku proponuję wjazd kolejką na Górę Parkową, bez pośpiechu, tak, aby mieć czas na zatrzymanie się w kolejkowej poczekalni i krótkie przeniesienie się do lat 30-tych ubiegłego wieku. Gondola na Jaworzynę też robi wrażenie (szczególnie na tych, którzy czują respekt przed wysokością).
Naprzeciwko NŁM sklep spożywczy "Jedynka", bardzo dobrze zaopatrzona pasmanteria, drogeria połączona z różnymi drobiazgami wyposażenia domu, niedaleko Delikatesy Centrum, kilka "Żabek" (piszę tylko o sklepach, w których byłam). Troszkę dalej Pasaż Krynicki - taka niewielka galeria handlowa.
Osoby, które szukały lokalnych wypieków pieczywa trafiały do piekarni Tęgoborze lub Oleksy (taka maleńka piekarnio - cukiernia jak za dawnych lat). Na stołówce nie ma typowo ciemnego chleb i stąd wiem o piekarniach od osób, które przynosiły sobie takie pieczywko.
7. Podsumowanie
Jestem bardzo zadowolona z pobytu w NŁM. Dobrą stroną tego sanatorium są, według mnie, ludzie. Od pani kierownik poprzez pracowników recepcji, pań pielęgniarek, pani doktor, fizjoterapeutów, pań kucharek, pań obsługujących stołówkę, pań pokojowych i pana, który szybko wymienił mi żarówkę w lampce nocnej.
Nigdy nie spotkałam się z jakąś niechęcią z ich strony.
Jeśli jeszcze raz mój NFZ zechce mnie tam wysłać, będę bardzo zadowolona.
A tak na marginesie, nigdy wcześniej nie byłam w Krynicy i jestem zauroczona. A jeszcze taka bajkowa zima mi się trafiła.
