Strona 3 z 11

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 19 sie 2024 08:54
autor: kruszynka
Zimą jedzą nawet z zastawy obiadowej :lol:
Pańcia ma gest ;)
Oszklone drzwi domu ,podgląd idealny :lol:
Obrazek
Jak się bawić ,to się bawić .
Obrazek
Zdecydowanie muszę wtedy być tylko ja i oni ;)

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 19 sie 2024 08:59
autor: kruszynka
Obrazek
Czy warto się fatygowac ?
Obrazek
Kleinehexe,tym razem Tobie nie wierzę :lol:
Widziałam te kwiaty w domu ;)
To tak masz i w ogrodzie ,cudnie :D

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 19 sie 2024 09:03
autor: kruszynka
Tajemnicze zakątki ;)
Obrazek

Obrazek

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 19 sie 2024 09:11
autor: Genever
Zdjęcie sikorki jedzącej z kapelutka... mistrzostwo świata 🤩

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 19 sie 2024 09:15
autor: kruszynka
Można zanudzić gości więc ostatnie kadry :kwiat:

Obrazek
Jesteś najpiękniejszą z królowych .Spełnieniem marzeń.
Pamiętaj ,spełnij je ,nie zapomnij . :serce:
Obrazek

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 19 sie 2024 09:23
autor: kruszynka
Genever :D witaj ,miło Ciebie widzieć :D ,one są wdzięczne ,one jedzą już prawie z ręki .
Ciekawym jest ich obserwowanie nas ,jak podjeżdżamy pod posesję .
Czekają ,i nagle jest całe stadko przy tarasie ,trzeba uważać ,latają wkoło nas .
Są piękne . :D
Takie zimowe cytrynki na śniegu :lol:
Obrazek
Poznają nowe postaci na działce ,ciekawe co myślą o nich ;)
Obrazek

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 19 sie 2024 10:11
autor: GIENIA
Piękny Kruszynko ten Twój ogród :)

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 19 sie 2024 10:21
autor: Kleinehexe
KruszynkoK :kwiat: , kwiaty dostaję, zbieram, albo kupuję, u babulinek na targu najchętniej. :D Ogród się cały czas tworzy, ale on raczej u nnie nie będzie cywilizowany, bo ogrodnikczka ze nnie żadna, bardziej zielarka, więc daję naturze wolną rękę. :lol:
A z tymi ptakami, to tak jak u mnie, też ich jest mnóstwo, te same gatunki, choć ich nie dokarmiam. Nawet jastrząb kiedyś przysiadł na pieńku, by dokończyć swój posiłek. :shock: Myślę, że duża zasługa jest właśnie tego, iż ogród jest bardzo naturalny, więc mają co jeść i gdzie się schronić, ale dwie budki wiszą i są wykorzystywane. :D Domków dla murararek nie stawiam, ale z tyłu działki, za drzewami jest taki zbiór różności i przydasi, jak to dawniej na wsi bywało i tam toczy się dopiero życie, tam jest osiedle dla wielu gatunków, nie tylko owadów, zwłaszcza, że obok jadłodajnia w postaci pryzmy kompstującej: myszy, jaszczurki, zaskrońce, jerze i na pewno coś jeszcze. Prawdopodobnie plus tego jest taki, że w warzywniku nie ma ślimaków. Moim zdaniem są zjadane przez bandy osiedlowe ;) :lol: , ale pewności nie mam. Gdy działka nie była ogrodzona, to nocą sobie łaziły sarny, daniele, dziki, lisy. Teraz najwyżej się oglądamy zza siatki. Niestety zdjęć nie mam, bo robię sporadycznie, a jak już to marne. Poza tym moja towarzyszka na to nie pozwala. :lol: Przeważnie w chwili spotkania nawet nie przyjdzie mi do głowy, żeby cyknąć fotkę. Ty i sąsiadka utrwalacie to piękno, by podzielić się z innymi, ja samolubnie wszystko zostawiam w sobie. :P
Jesteś artystyczną duszą. :serce:
PS Też łażę po lesie o każdej porze roku. Mnie to uzdrawia psychicznie i fizycznie. :D

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 19 sie 2024 10:51
autor: kruszynka
Gieniu dziękuję :) miło mi że zajrzałaś :D
Ja oceniam inaczej mój skrawek wytchnienia .
Czym się wyróżnia?zapachem setek lilii ogrodowych .
O tak :lol:
Skłania on licznych wczasowiczów ,ale i takich jednodniowych
spacerowiczów do przyklejania nosów do ogrodzenia :lol:
Zapach niesie się po wsi ,wszak mój skrawek ziemi ,leży w tzw
'strefie rekreacyjnej "bliziutko zalewu .
Zakup był świetną przygodą :serce:
O tym może innym razem :kwiat:
Przeczytane w tejże chwili :)
"Atakują wtedy, kiedy czują, że zagrożenie zbliża się do ich gniazda. Dlatego jeżeli zauważymy gniazdo tych owadów, najlepiej powoli się wycofać, by nie prowokować ataku. Same szerszenie są z natury mniej agresywne niż ich kuzynki osy"
Mit ,że szerszeń nas zje zaraz .
:lol:
Przekonałam się osobiście .
Jeszcze niedawno ,parę sezonów wstecz uciekałam w popłochu do domu .
Teraz ,spokojnie zamieram w bezruchu siedząc przy stoliku na tarasie .
Okazuje się ,że leci koło nosa i nic ,spoko jest .
Z pszczołami, osami jestem za pan brat .
Nawet jemy z jednego talerza ,serio ,ja z jednej strony osa z drugiej pszczoła .
Też staram się o nie dbać . ;)
Jakaż byłam zła jak mąż w dobrej wierze zadeptał całe stadko os przy jabłuszku. :cry:
Myślał ,że robi mi przysługę ,by mnie nie pokąsiły. Nigdy tego nie zrobi więcej ,
po mojej "żałobie "cały dzień .
Za to inne natychmiadt dostały ode mnie kolejne ,jabłuszka ,takie eko z działki .
Zdjęcie nie ostre ,tak przeżywałam to zdarzenie ,że ostrości nie mogłam
ustawić . :cry:
Obrazek
Ależ one zajadały :lol:
Obrazek

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 19 sie 2024 10:57
autor: kruszynka
Takie mamy widoki w mojej wsi .
Obrazek

Obrazek