Strona 3 z 6

Re: Koniec z Dancingami w Sanatoriach

: 06 gru 2024 09:34
autor: Romanek
Andrzej1958 pisze: 05 gru 2024 22:57 No i jak tu żyć? :shock: ... Przecież starość też musi się wyszumieć. :P
No to teraz już wszyscy będą przygotowywać się wcześniej w żabce, a na tańcach pozostaje plecaczek pod stolikiem i woda mineralna zamówiona z bufetu i 6 szkanek, albo jeszcze lepiej alkohol podajemy tylko do konsumpcji jak za starych dobrych czasów "Pan sobie życzy?" Panie kelner tradycyjny zestaw pszę meduza i lorneta, Jak Pan szanowny sobie życzy...

Re: Koniec z Dancingami w Sanatoriach

: 06 gru 2024 09:43
autor: Atina
Darenciusz masz rację
Pomimo i mimo ludzie tańczą i spożywają obecnie przebywam w Kołobrzegu i niech się dzieje...kiedy jak nie teraz na ostatniej naszej prostej życia 8-)
Kolejny pajac się nudzi i chce zmienić to co zawsze było... i niech nadal będzie plus kultura osobista

Re: Koniec z Dancingami w Sanatoriach

: 06 gru 2024 09:54
autor: zbigniew165
Romanek myślę, że w Żabce zwłaszcza nad morzem i przy promenadzie to trochę drogo.
Lepiej chyba spacer do marketu z Twoim plecaczkiem. :lol:

Re: Koniec z Dancingami w Sanatoriach

: 06 gru 2024 10:11
autor: Romanek
Ostatnio miałem niebywałe szczęście trafiłem na gościa, który umie myśleć o przyszłości i w bagażniku miał cały arsenał wyrobów własnych w ilościach przemysłowych.
Przypomina mi się takie zdarzenie za czasów zamierzchłych. Studenty na praktyce wchodzą do gsu i proszą o dobre wino, Pani sympatyczna z przejęciem odpowiada że dobre wina właśnie się skończyły zostały tylko drogie. To ja sobie duży plecak uszykuje i w ramach zdrowotności do biedronki będę chodził. 4 km to będzie poranna zaprawa przed śniadaniem :D

Re: Koniec z Dancingami w Sanatoriach

: 06 gru 2024 10:18
autor: Andrzej1958
Darku, nie doszukiwałby się w tych publikacjach zamachu na sanatoryjne życie.
Cel takiej publikacji to:
1. Autor tej interpelacji poselskiej wystawia SAM SOBIE świadectwo moralności.
2. Autor artykułu musi wyrobić wierszówkę, więc pisze.
3. Redakcja musi czymś wypełnić szpalty gazety, najlepiej jakąś sensacją, czy też nośnym ale marginalnym zjawiskiem.
4. Portale internetowe zapewniają sobie "klikalnośc" cytując czy podając link do artykułu. I mamy już zmasowany atak.
5. Utwierdzenie w przekonaniu tych co uważają, że w sanatorium to tylko wóda, seks, ruja i poróbstwo.
Podsumowując z dużej chmury mały deszcz.

Re: Koniec z Dancingami w Sanatoriach

: 06 gru 2024 15:10
autor: Maryann
O to to właśnie Andrzeju 1958. Moim zdaniem szkoda komentować te "rewelacje". Kolejny "sensacyjny" nagłówek ze znakiem zapytania. Może i ten jakiś tam polityk coś tam powiedział, ale dziennikarzyny muszą to tak obrobić i tak sprzedać, żeby sensacja była.
Równie dobrze mogli zatytułować artykuł: "Czy poseł XY ma problem z głową ??"A najlepiej to ,:"Poseł przerwał milczenie"

Re: Koniec z Dancingami w Sanatoriach

: 06 gru 2024 17:11
autor: ZbigniewMax
Czyżby nadchodziła podwyżka cen alkoholu,na to wygląda.W Busku jest taka sytuacja,że dużo osób przyjeżdża tak jak ja,na 7 czy 10 dni,no i chodzimy z kurtkami jak jest zimno i szukamy fajnego miejsca do zabawy.Włókniarz akurat jest obiektem gdzie zawsze miejsca są dużo wcześniej rezerwowane,a miejscowych tam na zabawach raczej malutko,oni to Wojskowy,Belwederska i to nie w każdy dzień. :)

Re: Koniec z Dancingami w Sanatoriach

: 06 gru 2024 19:27
autor: kruszynka
Pismami co rusz podgrzewają atmosferę i co rusz piszą durnoty. Sejmowa stołówka ma alkohol :lol:
Ten Art od lat krąży a oni zmieniają tylko nazwiska posłów wnioskujacych. :lol: Niemniej takie wypociny.szkodzą tym co chcieliby wyjechać a partner się naczyta i embargo na wyjazd .Patologii pustaków pismaków cd :o

Re: Koniec z Dancingami w Sanatoriach

: 06 gru 2024 21:47
autor: Romanek
Nic trudno zostaje abstynentem a co mi tam taniej bedzie :oops:

Re: Koniec z Dancingami w Sanatoriach

: 07 gru 2024 08:36
autor: zbigniew165
Romanek zostanie abstynentem w czasie pobytów sanatoryjnych, to trudna sprawa, a wiem to na swoim przykładzie.
W czasie spotkań towarzyskich w pokoju, czy w lokalu cały czas jest presja otoczenia i niedowierzanie, że nie piję alkoholu. Jest po prostu molestowanie," a napij że się", ale ja oczywiście się temu nie poddaję.
Dlatego też zawsze staram się brać w jedynkę i komercyjnie już wyjeżdżam sam bez towarzystwa trunkowego. :)