Strona 3 z 4

Re: Łykoszyn

: 05 lut 2025 20:32
autor: Gość
ka_jak_kazimierz pisze: 03 lut 2025 17:11 Brawo Panie Jacku. Lepiej... :)
Dotyczy koloru czcionki. Tak dla jasności.

Re: Łykoszyn

: 05 lut 2025 20:42
autor: zbigniew165
Również popieram post Dziadka w całości, bo sam już kila krotnie na forum pisałem, co myślę o zapytaniach nowych kuracjuszy.

Re: Łykoszyn

: 05 lut 2025 21:23
autor: zawiela
Również popieram Dziadka :kwiat:

Re: Łykoszyn

: 05 lut 2025 22:43
autor: Genever
Nadrabiam prawie miesięcznie zaległości forumowe i proszę 😁 do dzisiaj nie wiedziałam, że istnieje taka miejscowość. Już wiem i podziękuję za pobyt.😏
Dzia-dku ja również się zgadzam z tym co napisałeś. Wspomniałem ostatnio o jednorazowych wpisach szkalujących dobre ośrodki....co do roszczeniowości i braku odrobiny przyzwoitości pt.dostałem - podzielę się z innymi , mam takie samo zdanie. Czasami uśmiech, parę poświęconych chwil, mniej bredzenia bez ładu o składu i byłoby idealnie. No prawie bo idealny świat nie istnieje.
Pozdrawiam.

Re: Łykoszyn

: 05 lut 2025 22:52
autor: Kleinehexe
Szanuję to, bo każdy ma prawo widzieć świat własnymi oczami. :) Jednocześnie żałuję, bo oznacza to, iż nic się tu nie zmieni. :roll:

Re: Łykoszyn

: 06 lut 2025 01:05
autor: jacky6
[quote=Dzia_dek post_id=1161499 time=1738771810 Wrócę jeszcze na sekundę do postu jacky6 z poprzedniej strony. Opłata za RO pobyt rok temu,
turnus 21 dni - 1200 PLN co daje 57 zł za dobę / zakwaterowanie, wyżywienie, zabiegi/ i cytat Felice z innego tematu
"RO 3 tygodnie 9 240" zł czyli 440 zł za dniówkę. Różnica - bagatela tylko 8000 tyś za 21 dni. Więc zastanówcie się teraz
nad tym co napisałem i pomyślcie sami czego można spodziewać się po rehabilitacji w tym miejscu. No chyba, że właściciele
Łykoszyna /m.in./ to filantropii dokładający lekką ręką po parę tysi do każdego pobytu?
* innych postów również nie...
[/quote]
Nie bardzo wiem skąd ów cytat Felice z innego tematu.
W moim opisanym przypadku kwota 1.200 pln była za zakwaterowanie i wyżywienie, koszty zabiegów pokrywał i pokrywa NFZ.
Czyli w tym przypadku Dziadek po prostu manipuluje.
Ale sprawdzałem inne obiekty NFZ, choćby słynny Gwarek w Gołych Czałkowicach a tamże stawki na poziomie zbliżonym do podanych przez Felice .
Będąc w roku 2015 w barakach goczałkowickich pod patronatem NFZ korzystałem z wyżywienia w jadalni w Gwarku i bynajmniej nie odczułem jakichkolwiek korzyści.
Raczej odebrałem to po pobycie w Łykoszynie, że alkolici zarządcający Gwarkiem naciągają potencjalnych komercjuszy solidnie na kaskę.
A takowych nie brakuje.
PS - podczas komercyjnych pobytów w kilku obiektach NFZ przyuważyłem, że bardzo często dysponujący sporą kasą wysyłają swoich staruszków na kurację aby móc spokojnie spędzić swój wypoczynek nie tylko na wyspach kanarkowych.
I to tyle na tą nockę w necie.
:mrgreen: :ugeek:

Re: Łykoszyn

: 06 lut 2025 06:55
autor: Genever
Odnośnie zmian...a jakich zmian tutaj oczekujemy? Napisałam co jest potrzebne aie szczerze obserwuję ewolucję zachowań w nszym społeczeństwie od lat i niestety nie czuję aby szło to ku lepszemu. Nie czuję się na siłach aby prowadzić dyskusje filozoficzne a temat jak rzeka... Zacznijmy pozytywne zmiany od siebie, po prostu.

Jacky nie napisałeś wprost, że zabiegi były płacone przez NFZ albo nie znalazłam takiej informacji. Dziad-dek z wrodzoną sobie precyzja po prostu zrobił porównanie. Żadna to manipulacja.
Mnie do tego miejsca nie ciągnie chociażby było w promocji za złotówkę.

Pozdrawiam wszystkich i życzę wejścia cz uśmiechem w nowy dzień.

Re: Łykoszyn

: 06 lut 2025 07:25
autor: Andrzej1958
Jacky6 nie doszukiwałbym się manipulacji w wypowiedzi Dzia_dka.
Koszt 1200 zł Twojego wyjazdu zrozumiałem jako koszt całości pobytu, zakwaterowanie i wyżywienie łącznie z zabiegami.
Dopiero później uściśliłeś, że to tylko zakwaterowanie i wyżywienie.

Re: Łykoszyn

: 06 lut 2025 10:14
autor: zbigniew165
Podobnie jak Genever nawet za złotówkę nie pojadę do tej miejscowości i nawet nie wiem, gdzie to jest i nie chcę wiedzieć, chociaż z reguły sprawdzam takie ośrodki. :roll:
Co do zmian na forum też nie widzę powodów, a jak ktoś się tu nie widzi są jeszcze inne fora i fb.

Łykoszyn a sanatoria NFZ

: 06 lut 2025 14:50
autor: jacky6
Dobra okazja do porównania.
I to na moim przykładzie.
Równo dwa lata temu w lutym otrzymaliśmy skierowania do Łykoszyna z podpisem lekarki specjalistki rehabilitacji. Podpisując uśmiechnęła się i powiedziała, że jakiś czas temu sama była ale w Lubyczy i poprosiła o opinię po powrocie.
Skierowania zeskanowałem i wysłałem mejlem i pocztą polską do Łykoszyna, za jakieś 10 dni mieliśmy zaklepany termin na czerwiec, wcześniej o rok była tam grupa zaprzyjaźnionych osób z seniorskiego portaliku na FB o charakterze turystycznym, nie narzekali. Sporo wcześniej zasięgnąłem opinii z netu z kilku źródeł.
Miesiąc po uskutecznieniu skierowania do Łykoszyna czyli w marcu otrzymaliśmy od lekarza rodzinnego skierowania do sanatorium NFZ. Za nami był więcej nie kilku letni okres przerwy od ostatniej takiej kuracji i perspektywa około 4 lat oczekiwania na przydział z opcją ewentualnego przyspieszenia ze zwrotów. Pod koniec marca zredagowałem pismo do NFZ z prośbą o połączony przydział z wskazaniem kilku kurortów.
Jakież było moje zaskoczenie, gdy za miesiąc czyli na przełomie kwiecień / maj otrzymaliśmy przydział do Polanicy do Szarotki z wrześniowym terminem realizacji.
Porównanie dość bezpośrednie.
Warunki zakwaterowania - pokój 2 osobowy z węzłem sanitarnym, w Łykoszynie trochę gorsze materace.
Wyżywienie - w Szarotce catering, w Łykoszynie domowa kuchnia, skromna ale smaczna, dokupywaliśmy tylko owoce. Bodaj dwa razy w tygodniu przyjeżdżał sklepik objazdowy lub jechaliśmy na zakupy do sąsiedniej miejscowości.
Zabiegi, w Polanicy spory spacerek do Wielkiej Pieniawy i to 2 razy na dzień, w Łykoszynie - spacerek na koniec korytarza. W Polanicy gimnastyka w basenie, w Łykoszynie nieczynne jacuzzi.
Rozrywka - w Polanicy bodaj 3 razy na balety do jedynej restauracji, w Łykoszynie wieczorek powitalny i pożegnalny w ośrodku.
Spacery - w Polanicy po parku plus na mineralną do pijalni, w Łykoszynie spacer drogą przez pola.
Komunikacja. Będąc własnym czterokołowcem prawie co drugi dzień gdzieś wyjeżdżaliśmy, w niedzielę do kościoła zabieraliśmy współpensjonariuszy.
Ale wszyscy pracownicy ośrodka musieli przyjeżdżać samodzielnie lub byli przywożeni przez rodzinę i odbierani. Widzieliśmy w okolicy pozostałości przystanków autobusowych ale autobusu przenigdy.
Nam zależało na zabiegach z grupy elektrycznych czyli rozmaite prądy, lasery itede, w miejscu zamieszkania przepadły nam skierowania z powodu pandemii a kolejki wydłużyły się niemiłosiernie.
CDN.
:mrgreen: :ugeek: