Potwierdzam poprzedni opis. Budynek duży, kilka skrzydeł. Część A a zwłaszcza B oddalone od bazy zabiegowej. Dwa piętra bez windy. Można zgłosić wcześniej problem z poruszaniem, niepełnosprawność - ok. 2 tygodnie przed wyjazdem, wtedy pokój można zarezerwować np w budynku C D. I jak nie szkoda 150 zł przyjechać dzień wcześniej> długie kolejki mimo 3 osób obsługujących. Ogólnie chyba 400 osób sanatoryjnych plus komercyjni.
Stołówka w centralnej części na I piętrze ale jest winda. Ogólnie chodzenie chodzenie i chodzenie jako terapia nieoficjalna.
Jedzenie smaczne - jest tylko jedna dieta -lekkostrawna i wszyscy ją maja, można sobie przyprawiać na bardziej słono czy ostro, no i chleba dobierać. Zupy też widziałam dokładki w wazach dawali.
Pokój nieduży ale łazienka do tańca chyba. Krzesełko z balkonu wstawiałyśmy dla wygody

. Nie było szafek przy łóżku tylko takie obudowy drewnopodobne i wnęki nad głową i przy jednym łóżku nawet radio w tej obudowie

. Poza tym w pokoju TV (90zł) lodówka, telefon, talerzyki szklanki, sztućce. Czajnik na korytarzu albo wypożyczenie 50zł. Szlafrok też można wypożyczyć za 20 zł. Pościel wymiana raz tzn sami zmienialiśmy

, ręczniki dwa razy (duży i mały - białe)
Zabiegi bardzo dobre, nie słyszałam narzekań. Przy recepcji sala z rowerkami, bieżnią i orbitrekiem całodobowa, a przy sali gimnastycznej na dole siłownia ogólnodostępna w określonych godzinach. Basen może mniej solankowy niż się spodziewałam, ale fajnie prowadzona gimnastyka zupełnie inaczej niż gdziekolwiek indziej korzystałam. No i morze bardzo blisko, tak że między zabiegami można było chodzić na plażę.