Strona 3 z 6
Re: KRADZIEŻE w sanatorium?
: 07 lut 2014 18:41
autor: Asik
Małgosiu

to na szczęście

Po sztormie można ich trochę znaleźć, szczególnie na dzikich plażach.
Re: KRADZIEŻE w sanatorium?
: 07 lut 2014 18:45
autor: margot
Re: KRADZIEŻE w sanatorium?
: 07 lut 2014 18:49
autor: malgorzatas
a wiesz ze jest w tym troche prawdy:-)
Re: KRADZIEŻE w sanatorium?
: 07 lut 2014 18:52
autor: malgorzatas
Asik pisze:Małgosiu

to na szczęście

Po sztormie można ich trochę znaleźć, szczególnie na dzikich plażach.
ciagle sie zastanawialam co tam ludzie szukaja:-) tymi patyczkami,ciekawosc wziela gore,buty przmoczylam,mlody tez ale mam malutkigo,takigo tyci ,tyci,pytalam sie znawcow i potwierdzili ze tak to bursztyn:-)
Re: KRADZIEŻE w sanatorium?
: 07 lut 2014 18:54
autor: malgorzatas
sorki ze sie powtarzam,nie juz koncze wnuk chce pograc:-)

Re: KRADZIEŻE w sanatorium?
: 12 mar 2014 13:43
autor: Zosia
Jeszcze odnośnie kradzieży. Będąc w Kołobrzegu na pierwszym organizacyjnym spotkaniu ktoś z dyrekcji zwrócił uwagę na zamykanie okien. Mewy są strasznymi złodziejkami. Kiedy remontowano dachy znaleziono wcale nie małe ilości biżuterii . Ponoć wpadają łapią co się świeci i uciekają. Takie mądre

może warto wziąć i to pod uwagę

depozyty sejfowe w sanatoriach...
: 12 mar 2014 14:41
autor: jacky6
przestawiam wajchę na funkcjonowanie depozytów...
jako, że zepsuty jestem bywaniem w prywatnych sanatoriach z wyszynkiem ( wiecie gdzie to )...
i teraz się zastanawiam, czy personel nie będzie marudził jeśli co kilka dni będę ich zatrudniać w wydawaniu i deponowaniu choćby samych dokumentów ?

.....

Re: KRADZIEŻE w sanatorium?
: 15 mar 2014 13:55
autor: ewasz
][smuga - plusik masz również ode mnie 
Re: KRADZIEŻE w sanatorium?
: 24 paź 2016 13:19
autor: Leon43
Mewy złodziejki...widziałem kiedyś w Kołobrzegu jak leciała nad deptakiem z leżakiem.

pewnie wypadł jej na plaży.
Pojechałem kiedyś latem z własnym rowerem bo Sanatorium. Kołobrzeg i wokół jest sporo do zwiedzania. Trzeciego dnia przychodzę...roweru nie ma, a postawiłem we wnęce na korytarzu. Oczywiście jak sie potem okazało ukryła go Pani sprzątaczka. Już miałem zgłosić to wiadomo gdzie aż tu wieczorem Pani się przyznała, że schowała rower do kanciapki, rzekomo opony były brudne i miałaby więcej sprzątania. Ostatnio w Krynicy w Wojskowym każdy z kuracjuszy mógł dopłacić 20 zł i wziąć sobie kasetkę na kosztowności, wiem, że sporo osób wzięło. Nie słyszałem aby na moim turnusie komuś coś skradziono...chyba że serce
Re: KRADZIEŻE w sanatorium?
: 24 paź 2016 14:00
autor: forumowicz