Witam,
21 marca wróciłem z Papiernika z prewencji ZUS.
Nie brać jedynek! Prysznic ma wymiary 50/50 cm, brak tv, radio słabo odbiera - zanudzicie się na amen.
Poza tym jedynki są w części gdzie było bardzo słabe ogrzewanie i po prostu w nich piździało

W maju to może nie takie ważne, ale luty/marzec dosyć istotne.
Czajniki na korytarzach, możliwość wypożyczenia za 15 zł/turnus.
Kto ma zdrowie żeby chodzić, brać kijki, wygodne buty i w górki marsz.
Dziewczyny na kuchni i ekipa sprzątająca to naprawdę czarodziejki: było czysto i dobre jedzonko
(wybrałem sobie lekkostrawną dietę). O zabiegach sobie poczytać i można z lekarzem sobie zawsze coś wspólnie ustalić.
Basen- 20 min spokojnym marszem, albo czekanie na Pana kierowcę, który podwozi.
Część zabiegów w inhalatorium- 5 min. marszu.
Generalnie jeżeli ktoś jest celebrytą to będzie zawiedziony, lub wręcz zszokowany widokiem Papiernika.
Zapewniam jednak, że pokoje są czyste, łazienki wyremontowane, łóżka wygodne i żarcie oraz kadra rehabilitantów na wysokim poziomie.
W każdym razie mnie uratowali przed zabiegiem na kręgosłup i za to im wdzięczny będę zawsze.
Uffff... To tyle, jak coś chcecie wiedzieć poza tym co napisałem, to piszcie na PW.
Pozdrawiam