Tak. Niestety kuracjusze wolą milczeć, wolą się podporządkować, a to tylko dlatego, by nie wpisano im czegoś niestosownego do wypisu. Nasz turnus zbliżał się do końca. Pozostało 5 dni. Wezwała mnie pielęgniarka (potem okazało się, że nie tylko mnie) i wręczyła mi receptę na lek do zabiegów podpisaną przez p. ordynator, bo im skończyły się zapasy i musimy go sobie wykupić, żeby do końca móc mieć wykonany dany zabieg. Lekarstwo kosztowało 70 zł, pojemność wg recepty 1 litr, a zabiegów z tym lekiem zostało mi jeszcze 2 (słownie: dwa ). Nerwy mnie ruszyłynika731207 pisze:Też dziwi mnie to że jak ktoś próbuje walczyć o swoje to dostaje etykietkę pieniacza. Ja też miałam tę przyjemność ponieważ walczyłam o swój zabieg , którego mi odmówiono . A ponieważ jestem osobą upartą i potrafiącą walczyć o swoje to bardzo szybko dostałam co moje. Szkoda tylko że nie przeproszono mnie za niestosowne zachowanie rehabilitantki ale cóż nie można mieć wszystkiego. Najważniejsze że potem już nikt nie kwestionował mojego zabiegu. A problem był w tym że potrzebowałam indywidualnych zabiegów z rehabilitantem a nie tylko wpuszczenia na salę ćwiczeń.
Reklamacja posanatoryjna
-
hala5102
- Super Kuracjusz

- Posty: 212
- Na forum od: 26 kwie 2014 15:59
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Reklamacja posanatoryjna
- jacky6
- Przyjaciel forum

- Posty: 7268
- Na forum od: 05 mar 2014 14:39
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 34 razy
- Podziękowano: 36 razy
Re: Reklamacja posanatoryjna
nie narzekaj za bardzo Halu...hala5102 pisze:
Tak. Niestety kuracjusze wolą milczeć, wolą się podporządkować, a to tylko dlatego, by nie wpisano im czegoś niestosownego do wypisu.
.....
Lek został na "stanie" sanatorium. Pacjenci kupowali lek za własne pieniądze i NFZ za ten lek też im płacił
jak zaczynałem "karierę" kuracjusza w obiekcie o charakterze sanatoryjnym to trzeba było przyjechać z kartkami na mięsko i masełko...
dobrze, że nie wymagano kartek na mydełko i gorzałkę...
trzeba się dostosować do teraźniejszości mając świadomość, że dobre to były stare czasy jak byliśmy młodzi...
i jeszcze jacy piękni ...
i zdrowi...
-
Beataa2702
- Super Kuracjusz

- Posty: 496
- Na forum od: 27 mar 2014 21:22
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Reklamacja posanatoryjna
- jacky6
- Przyjaciel forum

- Posty: 7268
- Na forum od: 05 mar 2014 14:39
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 34 razy
- Podziękowano: 36 razy
Re: Reklamacja posanatoryjna
qurde - wręcz na odwyrtkę...Beataa2702 pisze:...czas już było przywyknąć, to są nasze polskie normy że najlepiej liczyć tylko na siebie .....
i tak chyba większość ludzi tak myśli i robi .....
z czasem - większość staje sie mniejszością...
trzeba walczyć cały czas ...
o swoje...
i już...
-
Beataa2702
- Super Kuracjusz

- Posty: 496
- Na forum od: 27 mar 2014 21:22
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Reklamacja posanatoryjna
jacky6 .. oczywiście masz rację..... z tym że trzeba mieć zdrowie żeby się leczyć - podam przykład trochę nie związany z tematem, ale wychodząc ze szpitala na wypisie widnieje taka notka - KONTROLA W PRZYCHODNI KARDIOLOGICZNEJ ZA 14 DNI - podchodzisz do rejestracji i słyszysz 30 nr. za 15 miesięcy i co ... tu nawet bomba nie pomoże i tak samo jest w całej służbie zdrowia - i cokolwiek, jakkolwiek i gdziekolwiek jest tak samo, albo płacisz, albo czekasz i nie masz, a czasami już się nie doczeka - teraz nawiązałam do diagnostyki - zrobienie jakichkolwiek badań na NFZ to wielkie szczęście i co tu może zrobić jednostka - nic, po prostu nic - tak , tak... jacky6jacky6 pisze:qurde - wręcz na odwyrtkę...Beataa2702 pisze:...czas już było przywyknąć, to są nasze polskie normy że najlepiej liczyć tylko na siebie .....
i tak chyba większość ludzi tak myśli i robi .....
z czasem - większość staje sie mniejszością...
trzeba walczyć cały czas ...
o swoje...
i już...
![]()
![]()
- jacky6
- Przyjaciel forum

- Posty: 7268
- Na forum od: 05 mar 2014 14:39
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 34 razy
- Podziękowano: 36 razy
Re: Reklamacja posanatoryjna
święta a raczej smutna prawda...Beataa2702 pisze:
trzeba mieć zdrowie żeby się leczyć -
i tak samo jest w całej służbie zdrowia - i cokolwiek, jakkolwiek i gdziekolwiek jest tak samo, albo płacisz, albo czekasz i nie masz, a czasami już się nie doczeka - teraz nawiązałam do diagnostyki - zrobienie jakichkolwiek badań na NFZ to wielkie szczęście i co tu może zrobić jednostka - nic, po prostu nic - tak , tak... jacky6
a mnie na to forum przywiodła właśnie walka o własne zdrowie...
NFZ mnie odtrącił..
poszedłem do ZUSa...
choć / wszak to jedna skarbonka...
ale mnie to zwisa....
( lustrzyca zagrożeniem )...
i to co Sire NFZ odmówił - kupiłem od Imć ZUsa...
i tak się ten świat kręci ...
-
yona
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 99
- Na forum od: 08 maja 2011 19:53
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: Reklamacja posanatoryjna
Natomiast nie uważam jak " hala5102
Jeżeli tak mamy myśleć to niech ub. zdrowotne będzie dobrowolne , wtedy ja pierwsza się wypiszę i co miesiąc będę odkładać lub wykupie sobie ubezpieczenie prywatnie ( wyjdzie taniej) i będę liczyć tylko na siebie , a co niektóre sanatoria może przesycaną istnieć (stracą miejsca pracy) a zostaną tylko te do których ludzie z przyjemnością będą chcieli jeździć.
Ja zanim kupiłabym drogi lek na potrzeby sanatorium zadzwoniłabym do NFZ czy to zgodne z prawem. A jeżeli lek się skończył to co będzie na przyszły turnus
-
hala5102
- Super Kuracjusz

- Posty: 212
- Na forum od: 26 kwie 2014 15:59
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Reklamacja posanatoryjna
Dzięki Ci yona, że podzielasz moje zdanieyona pisze:Tak sobie myślę - ludziki czasami wolą w takim sanatorium milczeć bo może nadal pokutuje stereotyp , że" mam to darmo" albo może przyjechali na wczasy i tylko wypoczynku i tańców oczekują. Natomiast , że mi - coś na wypisie wpiszą, a co mogą wpisać, że mnie na lek za 70zł nie stać? Dobrze, że jeszcze wody do basenu nie karzą ze sobą przywieźć
![]()
![]()
Natomiast nie uważam jak " hala5102...czas już było przywyknąć, to są nasze polskie normy że najlepiej liczyć tylko na siebie czy to jest szpital czy sanatorium".
Jeżeli tak mamy myśleć to niech ub. zdrowotne będzie dobrowolne , wtedy ja pierwsza się wypiszę i co miesiąc będę odkładać lub wykupie sobie ubezpieczenie prywatnie ( wyjdzie taniej) i będę liczyć tylko na siebie , a co niektóre sanatoria może przesycaną istnieć (stracą miejsca pracy) a zostaną tylko te do których ludzie z przyjemnością będą chcieli jeździć.
Ja zanim kupiłabym drogi lek na potrzeby sanatorium zadzwoniłabym do NFZ czy to zgodne z prawem. A jeżeli lek się skończył to co będzie na przyszły turnus?
Wszak prawo mówi: Jakie świadczenia przysługują podczas pobytu w uzdrowisku?
- opieka medyczna całodobowa (lekarska i pielęgniarska)
- zabiegi przyrodolecznicze w liczbie co najmniej 3 dziennie (w szpitalu i sanatorium uzdrowiskowym) w tym jeden zabieg dziennie z wykorzystaniem naturalnego surowca leczniczego (borowina, wody mineralne, gazy lecznicze) i dwa dodatkowe
- zabiegi: fizykoterapeutyczne, kinezyterapeutyczne, oraz co najmniej 4 zabiegi dzienne w przypadku rehabilitacja w szpitalu i sanatorium uzdrowiskowym
- zabezpieczenie w leki i materiały medyczne niezbędne do prowadzenia leczenia (leki stale przyjmowane należy przywieźć ze sobą)
- dieta odpowiednia do stanu zdrowia
- edukacja zdrowotna.
Rzeczywiście mogłam od razu zadzwonić do NFZ, ale niebawem wyjeżdżałam, więc odłożyłam tę sprawę na powrót. W tym wszystkim popełniłam błąd, bo powiadomiłam o procederze NFZ, ale drogą mailową, a powinnam w ciągu 30 dni złożyć zażalenie na piśmie.
Piszesz: "... A jeżeli lek się skończył to co będzie na przyszły turnus
-
hala5102
- Super Kuracjusz

- Posty: 212
- Na forum od: 26 kwie 2014 15:59
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Reklamacja posanatoryjna
Beato2702, ja nie chciałam mieć tego zabiegu dodatkowo! To nie był mój pomysł na jeszcze dodatkowy zabieg. Ten zabieg miałam przydzielony przez lekarza na podstawowy profil chorobowy. Inni też mieli go z przydziału na podstawie skierowania. Dziwi mnie fakt, że ludzie tak łatwo ulegają. Wolą milczeć, aniżeli walczyć. Jednostki takich praktyk zapewne nie zmienią, ale gdyby tak wszyscy razem?Beataa2702 pisze:hala5102...czas już było przywyknąć, to są nasze polskie normy że najlepiej liczyć tylko na siebie czy to jest szpital czy sanatorium, ja będąc w szpitalu uzdr. również jak chciałam mieć inhalację nosa i gardła musiałam sobie kupić olejek bo to czym dysponowali P.dr stwierdziła że nie jest odpowiednie dla mnie faktycznie był to kilku złotowy wydatek, lecz pierwsze pytanie na wizycie kontrolnej było czy potrzeba jakiś leków, czy wszystko mam , a nie jak znoszę pobyt, rehabilitacje czy też ogólnie jak się czuje, a gdy dostałam uczulenia chyba ze środków dezynfekcyjnych (miałam wirówkę na nogę)to odpowiedź brzmiała - cyt. '' proszę sobie czymś posmarować '' i poskarżyłam się Panu Bogu - bo mam nadzieję że tylko On wysłucha - i nic nie mówiłam bo i po co i nie z obawy że mi coś napiszą na wypisie bo to akurat mam gdzieś tylko bo po co miałam usłyszeć ze oni nie mają pieniędzy itp ... a i zdenerwowanie się też nie wskazane ... nie po to tam pojechałam - i tak chyba większość ludzi tak myśli i robi .....
-
Beataa2702
- Super Kuracjusz

- Posty: 496
- Na forum od: 27 mar 2014 21:22
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Reklamacja posanatoryjna
hala5102 -
... można tysiące przykładów podać na łamanie prawa, praw pacjenta przez ogólnie służbę zdrowia, a co do sanatoriów i szpitali uzdrowiskowych zauważ że przewaga kuracjuszy to są ludzie starsi,biedni emeryci i nie znają swoich praw, a skoro już mamy taki wątek - ja osobiście jestem przeciwna dopłata do wyżywienia i noclegu - powiedz mi czy to jest zgodne z prawem, i jeszcze jedno nie podoba mi się że: kuracjusze z NFZ i ZUS - są razem z osobami które przyjeżdżają prywatnie rozumiem płacą - ale .... mają takie same żołądki jak wszyscy, przynoszenie wody do pokoju i gazety to lekka przesada, a np. ja też nie jestem tam za darmo, raz NFZ płaci i jeszcze ja dopłacam i to nie mało - tego nie mogę ścierpieć i wkurza mnie to i tak jak napisałaś
'' gdyby tak wszyscy razem '' - halu 5102 życzę i sobie i Tobie tylko jak najmniej takich incydentów które doprowadzają człowieka do białej gorączki i czyszczą i tak już puste nasze portfele -
