Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
: 22 paź 2015 23:00
No cóż młodość swoje prawa ma (tupetu Ci nie brakuje), ale zapewniam że niejedna 50+ przeskoczy Cię.... nie pozdrawiam.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
https://www.nasze-sanatorium.pl/forum/
Czy to prawda że do tego sanatorium, z racji jego położenia ( tuż przy granicy, w lesie , z dala od miasta) wysyłają na turnusy rehabiltacyjne w dużych ilościach tych "specyficznych".? Mam na mysli tych z Adhd i innymi zaburzeniami psychicznymi . Obawiam się że z nimi ciężko by było wytrzymać 3 tygodnie. Odpukać w niemalowane - żeby taki się jako współmieszkaniec do pokoju nie trafił.marcinmlodystaz pisze:Na spokojniebyłem już w tym roku na rehabilitacjach w Gołdapi , ponoć bardzo młody turnus był. Mam nadzieję że teraz teżsdobrze będzie . Z tych 50++ niezle smiechy są, ja jestem bardzo specyficzny haha . Adhd, wszedziee mnie pełno :p
![]()
Jeżeli jedziesz z NFZ zwrot kosztów za dojazd/wyjazd nie przysługuje. Jeżeli jedziesz z ZUS to zwrot kosztów odbywa się na podstawie przedłożonych biletów lub Twojego oświadczenia o ilości kilometrów od miejsca zamieszkania do ośrodka.xyzantoni pisze:Czy do rozliczenia kosztow podróży sanatorium żąda biletów?
Czy to prawda, że z racji położenia sanatorium wysyłają do niego "specyficznych" ? Mam na myśli takich z uszkodzeniami narządów ruchu, problemami kardiologicznymi, i tępych jak imadło w swoich osądach. Głupio byłoby mieć kontakt z kimś takim jak Ty, [email], i to przez 3 tyg. A już nie daj Bóg trafić z Tobą do jednego pokoju.xyzantoni pisze: Czy to prawda że do tego sanatorium, z racji jego położenia ( tuż przy granicy, w lesie , z dala od miasta) wysyłają na turnusy rehabiltacyjne w dużych ilościach tych "specyficznych".? Mam na mysli tych z Adhd i innymi zaburzeniami psychicznymi . Obawiam się że z nimi ciężko by było wytrzymać 3 tygodnie. Odpukać w niemalowane - żeby taki się jako współmieszkaniec do pokoju nie trafił.