Strona 21 z 515

Re: Wyjazd ze zwrotów

: 17 sie 2014 12:13
autor: Atina
Tak dziewczyny 18 miesięcy od ostatniego pobytu w sanatorium.
6basia6 tak jak sobie "wyliczyłaś" :)

Re: Wyjazd ze zwrotów

: 17 sie 2014 12:50
autor: forumowicz
Atina pisze:Tak dziewczyny 18 miesięcy od ostatniego pobytu w sanatorium.
6basia6 tak jak sobie "wyliczyłaś" :)
Dzięki Atinko :kwiat:
Stokrotko, to może wystartujemy razem po zwroty i uda nam się razem wyjechać :o :D hm... marzenie :roll:

Re: Wyjazd ze zwrotów

: 17 sie 2014 12:57
autor: stokrotka
6basia6 pisze:
Atina pisze:Tak dziewczyny 18 miesięcy od ostatniego pobytu w sanatorium.
6basia6 tak jak sobie "wyliczyłaś" :)
Dzięki Atinko :kwiat:
Stokrotko, to może wystartujemy razem po zwroty i uda nam się razem wyjechać :o :D hm... marzenie :roll:
W cuda nie wierzę :o ,ale ? spróbować można i warto.Zacznę dzwonić ,ale to wielka niewiadoma :?: :?: :?:

Re: Wyjazd ze zwrotów

: 17 sie 2014 13:08
autor: Atina
Jeśli się ma już "wolne" od pracy zawodowej to bardzo dobra forma szybszego wyjazdu :)
Byłam raz ze zwrotów, bo tak jedynie mogłam dostosować urlop i było bardzo fajnie zima,góry święta i Polanica Zdrój :D

Re: Wyjazd ze zwrotów

: 17 sie 2014 13:36
autor: stokrotka
Atina pisze:Jeśli się ma już "wolne" od pracy zawodowej to bardzo dobra forma szybszego wyjazdu :)
Byłam raz ze zwrotów, bo tak jedynie mogłam dostosować urlop i było bardzo fajnie zima,góry święta i Polanica Zdrój :D
Ja jeszcze pracuję i dopiero na urlop mogę liczyć najwcześniej pomiędzy majem a czerwcem ,Rok temu miałam niesłychane problemy z urlopem w marcu.Obym drugi raz tego nie "przechodziła" :shock: :shock:

Re: Wyjazd ze zwrotów

: 17 sie 2014 14:23
autor: forumowicz
stokrotka pisze:
Atina pisze:Jeśli się ma już "wolne" od pracy zawodowej to bardzo dobra forma szybszego wyjazdu :)
Byłam raz ze zwrotów, bo tak jedynie mogłam dostosować urlop i było bardzo fajnie zima,góry święta i Polanica Zdrój :D
Ja jeszcze pracuję i dopiero na urlop mogę liczyć najwcześniej pomiędzy majem a czerwcem ,Rok temu miałam niesłychane problemy z urlopem w marcu.Obym drugi raz tego nie "przechodziła" :shock: :shock:
Ja też jeszcze pracuję, ale czas pracy układam sobie sama :D

Re: Wyjazd ze zwrotów

: 17 sie 2014 18:17
autor: Suzen
Atina pisze:O wyjazd ze zwrotów można się ubiegać po upływie 18 m-cy od ostatniego powrotu z sanatorium.Jestem po rozmowie z NFZ w tym temacie i dosłownie liczy się każdy dzień ,ponieważ system im nie "przepuszcza" skierowania.Taką odpowiedz dostałam w NFZ pomorski.
Tak jest dokładnie,Atino. :) Panie w NFZ liczą co do dnia od ostatniego pobytu w sanatorium :!:

Re: Wyjazd ze zwrotów

: 18 sie 2014 07:52
autor: Suzen
Ja osobiście korzystałam ze zwrotów.Z pierwszej propozycji zrezygnowałam ,bo mogłam jechać już...następnego dnia. :roll: Propozycja była kusząca -Arka w Kołobrzegu. :o Jednak jeden dzień był to dla mnie stanowczo za krótki okres czasu na przygotowanie się .Za parę dni pani z NFZ zadzwoniła i dała propozycję wyjazdu za 8ni do sanatorium MSW w Kołobrzegu .
Z tej propozycji skorzystałam i nie żałuję. :) Potwierdza się ,że zwroty ,to nie tylko miejscowości mało atrakcyjne ,ale i kurorty.
Często ludzie rezygnują z różnych przyczyn losowych,niezależnych od nich.

Re: Wyjazd ze zwrotów

: 18 sie 2014 15:50
autor: ewakacz
:) No widzicie kochani a w kuj-pom. oddziale dzisiaj Pani mi powiedziała,że zwrotów nad morze nie ma! Ja mam chyba pecha dostaje takie propozycje że śmiało mogę powiedzieć że to faktycznie zwroty których nikt nie chce! Nie mam nerwów co dziennie jeździć i czekać na odpowiedź szanownej Pani z wielką łaską. Poczekam na swoją kolejkę albo pojadę albo nie! Najgorsze jest to że nie zawsze pasuje nam termin wyjazdu z innymi sprawami np. oczekiwaną wizytą u specjalisty albo wykonaniem specjalistycznego badania ( przecież na to też czekamy po 6-8 miesięcy) !!! :serce: :)

Re: Wyjazd ze zwrotów

: 22 sie 2014 10:25
autor: amorelka
Ja też pytałam wczoraj o wyjazd ze zwrotów w kuj-pom. i usłyszałam że zwrotów nie ma wcale....We wrześniu miną 2 lata jak czkam, mój numer w kolejce to 1878. Liczę na to że w tym roku zdążę wyjechać, jak wiadomo nadzieja umiera ostatnia :D Chociaż muszę przyznać, że im bliżej tym gorzej z moją cierpliwością. Znajomi się śmieją, że pewnie na samo Boże Narodzenie przypadnie mi wyjazd :D No cóż....życie :D