Cześć Aniołku

, a czy ja krowa, że się daję doić ?

...... i w dodatku dobrowolnie

.
Staram się zachować równowagę psychiczną, a jak się uda, to z przewagą plusów dodatnich....... mocniejszych niż bateryjka

.
Nawet tu można doświadczyć przyjemnych chwil czy dobrostanu psychicznego...... zwłaszcza z Tobą

.
A oczywiście że wszystkie naraz

. A co mam czekać aż się rozpuszczą ?

. A i o jeszcze jednym smaku zapomniałem....... różanym

. Pyszniusie, jakby miały mniej kalorii, to porcyjka byłaby podwójna........ przynajmniej

. Chociaż w tamtym roku chyba z dziesięć czy dwanaście gałek w takiej wysokiej szklanicy dostałem....... bo pucharki były za małe

.
W nocy lekko popadało i zrobiło się przyjemnie chłodno, tylko dwadzieścia

.
Najwyższy już czas na śniadanko, pasta jajeczna z zieloną cebulką i może troszku wiejskiej. Popitka wiadomo jaka

.
No to do roboty, a Tobie miłego i spokojnego

.