Witajcie moi kochani Szaleńcy
Śmiejcie się śmiejcie z biednej ofiary NFZ-u.
Skreślili mnie z listy na wyjazd bo nawiedzona pani doktor ubzdurała sobie w tym swoim chorym umyśle że ja się nie nadaję do sanatorium bo ja jestem chory na raka i mam nowotwór prostaty!!!
NOŚ CHOLERA JASNA!!!
Mam jaj dostarczyć wynik badania histopatologicznego prostaty i kartę leczenia w oddziale onkologicznym.
Nie wiem czym ona się szprycuje ale ja też chcę!
Jak dziś dwukrotnie dzwoniłem do NFZ-u to panie powiedziały mi że decyzja pani "konował" jest nieodwołalna.
Gdybym nie miał nowotworu to bym wyjechał w sierpniu
Walczę z debilizmem naszego systemu lecznictwa w NFZ i mało czasu na co innego.
Dziś się widziałem z moją lekarką rodzinną i jak jej to opowiedziałem to mało jej oczy na wierzch nie wyszły, powiedziała że zajmie się tym.
Zobaczymy.
Miłego popołudnia życzę wam kochani Szaleńcy
