Witajcie kochani Szaleńcy
Dzień dobry
Piękny słoneczny poranek wita nas na Wybrzeżu. Co prawda na razie tylko 15 st. ale ma być 20 -zobaczymy i jeszcze po drodze deszczyk ma popadać.
Skierowanie na operację oka jest i teraz tylko trafić w odpowiedni termin.
Muszę tylko dobrze czas wyliczyć bo czas oczekiwania to 6 tygodni a chciałbym to zrobić na początku września, tak aby przynajmniej miesiąc dzielił mnie od zabiegu do wyjazdu do sanatorium.
Widzę że gwarno tu wczoraj było - i dobrze, tak być powinno
Poczęstuje się Gieni

kawą i chwilkę z Wami przycupnę
Zapraszam na kawę z humorem
Stefan budzi się w południe na potwornym kacu. Na stole cztery schłodzone butelki piwa i list: „Kochanie, wypoczywaj. A jakbyś czegoś potrzebował, to zadzwoń. Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona”.
Facet pyta syna:
– Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam. Czyżbym wrócił w nocy
z kwiatami albo pierścionkiem?
– Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka chcąc cię rozebrać ściągała ci spodnie, powiedziałeś: „Spadaj dziwko, jestem żonaty!”
Facet zamówił taksówkę i śledził w niej swoją żonę. Zszokowany doszedł do wniosku, że jego żona pracuje w agencji towarzyskiej. Mówi do taksówkarza:
– Chcesz pan zarobić dodatkową stówkę?
– Co mam robić?
– Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i odwieźć nas oboje do domu.
Taksówkarz wysiada, po chwili znika w drzwiach agencji. Kilka minut później drzwi w drzwiach widać taksówkarza trzymającego za włosy wijącą się kobietę. Wrzuca ja na tylne siedzenie. Facet zdziwiony:
– Ale to nie jest moja żona!
– Wiem k**wa, moja! Teraz idę po pańską.
Serdeczne ślę Wam kochani pozdrowienia i dnia słonecznego życzę
