Strona 239 z 261

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 24 sty 2020 23:34
autor: BozenaMat
Czarodziej pisze: 24 sty 2020 21:15 ”poczekamy, poczekamy” …mruknął
Cdn.
Ja też poczekam, bo tak się uchichałam, jak mało kiedy :D Niby każdy w kamienicy nawyknął do moich wybuchów śmiechu, już nikogo nie dziwi dziwnie rozradowana moja twarz..... czasem tylko Honoratka z piekarni zapyta... a czy pańcia aby dobrze się czuje? Żadna ci tam ze mnie pańcia, a czuć to ja się zawsze dobrze czuję...... taka cholerka przypadłość wariatki :D
Wprawdzie schody w Bagatelce trzeszczą niemiłosiernie, co rusz jakiś zwierz po nich przemknie, a za nim Rademenes wyjąc jak rozwścieczony wyjtus pospolijtus.... ale jednak jest to nader przyjazne do oczekiwania miejsce. Tu bowiem nic nikomu nie umknie i jak tylko Czarodziej się pokaże, to ani chybi od razu Go przyfiluję. Więc zaczęłam okupować schody i wyczekuję...... :D A ciekawość zżera moje pomalowane na bordowo paznokcie ;)


forumowicz pisze: 24 sty 2020 21:16 Piszcie co Wam tylko do głowy przyjdzie ,
Powtórzę za Czarodziejem........ w życiu nie napiszę wszystkiego, co mi się w głowie kotłuje :D
Ale miło Majko, że tu zaglądasz i te tekściki zaciekawiły. Przebrnij przez początek... później zaczyna się robić jeszcze ciekawiej jak Florcia dołączyła :)

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 25 sty 2020 09:18
autor: Gość
hej. Pewnie trochę mi to zajmie ale przeczytam. Tak wczoraj siedziałam i myślałam...jakie to Forum jest fajne. Są tematy dla tych co li i jedynie oczekują konkretów na temat ośrodków , są luźne pogawędki, są takie kąciki jak ten gdzie wydaje mi się być najluźniej , sympatycznie , bez spięć, są tematy trudne, pozamykane, są tematy zarezerwowane dla ludzi , którzy dobrze się znają i nowicjusze pewnie nie myślą o tym aby to takiego towarzystwa się podpiąć (ja tak mam). To jak w Waszej kamienicy, różni ludzie na piętrach, odmienni , charakterni, ciekawi a jednocześnie nie mogący mam wrażenie żyć bez siebie.
Chciałabym zamienić moje lokum na taką kamieniczkę. :(
Już Was nie namawiam do pisanie tego co w głowie bo dopiero znając Wasz talent by się narobiło. :lol: Ale piszcie....jeden taki tekst a banana miałam przez godzinę. Pokłony biję i czekam na więcej. :serce:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 25 sty 2020 09:27
autor: malgorzatas
Cześć Majeczko :kwiat: witamy w naszych skromnych progach ;) w Bagatelce gdzie życie upływa tutaj bez pośpiechu i zawirowań :)

Gdybyś miała ochotę to zapraszamy z "" cześkiem"" na pięterko na drożdżówkę...czasem z kobietkami się tak spotykamy jak trzeba omówić ważne sprawy ;) :lol:

Miłego dnia dla mieszkańców Bagatelki :kwiat:

ps. czesiu to jak czytałaś to wiesz kto to jest ;)

Obrazek

No przedstaw się Czesławie :lol:

Mnie z kolejki wypchnęli jak pisali poematy...ale mam inne zalety :lol: :lol:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 25 sty 2020 09:34
autor: Gość
:lol: no cudny jest! Wiem , że kot przemyka przez korytarz mam nadzieję, że się dogadują :), przyniosę mu kolbę miodową . O to chodzi Małgosiu w tym naszym smutaśnym czasami życiu aby np. z Czesławem pogadać, powygłupiać się , szaleć jak można , milczeć jak trzeba lub każą.
Dogryzanie, złośliwości, bycie po prostu wstrętnym zostawmy specjalistom w tej dziedzinie.
Coś przeczuwam, że zamiast leżącej i pachnącej nowością książki wejdę w stronę nr 7 tego tematu. :lol:
Szkoda, że Bozia weny twórczej nie dała, no może tylko do gadania. :roll: 8-)

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 25 sty 2020 09:38
autor: malgorzatas
No to mamy coś wspólnego...prędzej opanuję tajniki komputera jak pisać poematy ,ale tutaj mamy osobę obdarzoną tym talentem to nie mamy o co się martwić...dostarczamy tematów a potem coś z tego wychodzi...zbliżają się Walentynki to temat jest... :D

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 25 sty 2020 10:28
autor: BozenaMat
Majko, Gosiu........ miło dziewczyny, że zaglądacie. :kwiat: :kwiat:

A co do pisania, to już to kiedyś mówiłam. Pomysł jak meteoryt...... cisza, to i tekst nijak się nie wymodzi..... nagle błyśnie, poleci i..... fruuuuuu :D Marianek ożyje :D

Miłych dni życzę i uśmiechu na twarzy :)

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 25 sty 2020 11:05
autor: malgorzatas
Pewnie ze zaglądam Bożenko :kwiat: to chyba jedyny temat gdzie jesteśmy wszyscy razem...bez omijania osób, zgrzytow i kaśliwych uwag :( ...I niech tak zostanie :D
A gdzie Cygana, Genia..Ewasz,
Majka :kwiat: zamieszka na pięterku...Czarodziej obok Marianka ;) i znowu zawita tutaj życie. ....

Trzymam za wszystkich kciuki.... :kwiat:
Kamienicę trzeba posprzątać. ...kto do mnie dołączy :D

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 25 sty 2020 23:48
autor: BozenaMat
Dzień pełen zajęć i nie było kiedy zaglądnąć, ale widzę, że kamienica posprzątana...... to mogę spokojnie iść spać :)
Dobrej nocy życzę i udanej niedzieli :)

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 26 sty 2020 00:19
autor: ewasz
Zostałam wywołana do tablicy i jestem 😂
Małgorzatas chyba myślami mnie ściągnęła 😂
Fakt, sporo czasu nie zaglądałam ale cieszy, że kamienica tętni życiem i jest czyściutko i miło 😃
🌹🌹🌹

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 26 sty 2020 10:33
autor: Gość
Tak trochę głupio na krzywy ryjek się komuś wtarabanić, mam gar cb rosołu i domowy makaron. Wpadajta.
Mam też szynszyla staruszka ale jakby co nie zawaham się go użyć. :lol:
Miłej niedzieli wszystkim.