Dzień dobry kochani Szaleńcy
Słonecznie, ciepełko i zapowiadają na Wybrzeżu 26 kresek, jak dla mnie to super, więcej być nie musi
Już od rana gwarno i wesoło więc odleję sobie kawy z wiaderka i przycupnę z Wami
Przychodzi marynarz do lekarza. Lekarz pyta:
– Na co poprzednio pan chorował?
– W dzieciństwie cierpiałem na chorobę angielską, podczas wojny na egipskie zapalenie spojówek, przed trzema laty na azjatkę, a ostatnio na grypę z Hongkongu
– No, no… Przechorował pan naprawdę spory kawałek świata!
Kapitan statku egzaminuje kandydata na oficera:
– Co byś zrobili, gdyby od prawej burty rozpętała się burza?
– Rzuciłbym kotwicę.
– A gdyby od lewej burty rozpętała się burza?
– Rzuciłbym kotwicę.
– A gdyby od rufy rozpętała się burza?
– Rzuciłbym kotwicę.
– Skąd, do diabła, wziąłby pan tyle kotwic?
– A skąd pan kapitan wziąłby tyle burz?
Serdecznie Was kochani pozdrawiam i życzę miłego i słonecznego dnia
