Strona 286 z 590

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 09 sty 2018 07:36
autor: Martinka
zawiela pisze: 08 sty 2018 17:09
Martinka pisze: 04 sty 2018 08:38 Koniecznie , chociaż ja bym wzięła jeszcze kilka innych rzeczy , np. mąż :?: :roll: :roll:
Oszalałaś kobieto? Wrzuć na luz,trzeba czasami zatęsknić za sobą.....po co drzewo wieść do lasu :lol: :D
Spoko, chodziło mi tylko o przywiezienie na miejsce i odbiór . :lol: :lol: :lol:

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 09 sty 2018 08:31
autor: Anna-K
Kochani jeszcze tylko 4 dni ;)
Patrzyłam wczoraj na długoterminową pogodę i całkiem niezła się zapowiada.
Temperatura w ciągu dnia cały czas na plusie.

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 09 sty 2018 13:31
autor: Danka51
Aniu ,widzę że nie możesz doczekać sie wyjazdu. :serce: :kwiat: Życzę Tobie przepięknej pogody......a podobno ma być raczej nie zimowo z małymi tylko epizodami zimowymi. :kwiat: Myslę że i słoneczko też zaświeci. Tylko nie zapomnij zabrać dobrego humoru. ;)

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 09 sty 2018 13:50
autor: Anna-K
Danusiu bardzo dziękuję :serce:
Istotnie już czekam z niecierpliwością na wyjazd ;)
Dobry humor już jest we mnie cały czas odkąd podjęłam decyzję odnośnie tego wyjazdu :)
Mam nadzieję,że nic,ani nikt mi go nie zepsuje :roll:

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 09 sty 2018 14:32
autor: GIENIA
To kiedy Aniu wyruszasz :?: w piątek czy w sobotę :?: autokar , czy pociąg :?:

:lol: :lol: alem ciekawska ;)

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 09 sty 2018 14:51
autor: Anna-K
Jadę autokarem w sobotę o 18.55.
W Kołobrzegu planowo powinnam być o 7.05.

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 09 sty 2018 16:20
autor: zawiela
Gelek pisze: 08 sty 2018 21:29 Zapakować wszystko próżniowo w domu łatwo, ale co będzie z powrotem?
Zapakować w karton i pocztą wysłać....ja za kazdym razem tak robię,nakupuję suwenirów na zagranicznych wycieczkach i niechodzone szmaty,w karton ,w karton i aby polska poczta miała co robić,wysyłam :) :)

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 09 sty 2018 16:22
autor: zawiela
Martinka pisze: 09 sty 2018 07:36
zawiela pisze: 08 sty 2018 17:09
Oszalałaś kobieto? Wrzuć na luz,trzeba czasami zatęsknić za sobą.....po co drzewo wieść do lasu :lol: :D
Spoko, chodziło mi tylko o przywiezienie na miejsce i odbiór . :lol: :lol: :lol:
Uffff,masz szczęście ,że tylko to chodziło po głowie :lol: :lol:

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 09 sty 2018 17:41
autor: Gelek
zawiela pisze: 09 sty 2018 16:20
Gelek pisze: 08 sty 2018 21:29 Zapakować wszystko próżniowo w domu łatwo, ale co będzie z powrotem?
Zapakować w karton i pocztą wysłać....ja za kazdym razem tak robię,nakupuję suwenirów na zagranicznych wycieczkach i niechodzone szmaty,w karton ,w karton i aby polska poczta miała co robić,wysyłam :) :)
Też o tym myślałem. Problem tylko z doniesieniem paczki na pocztę, no chyba że jest się autem.
Ewentualnie pozostaje jakaś firma kurierska, tak jak gdzieś tutaj ktoś to pisał.

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 10 sty 2018 07:15
autor: zawiela
Też o tym myślałem. Problem tylko z doniesieniem paczki na pocztę, no chyba że jest się autem.
Ewentualnie pozostaje jakaś firma kurierska, tak jak gdzieś tutaj ktoś to pisał.
[/quote]

Zawsze się znajdzie w gronie jakaś osoba z autem,a jak nie...taxi,tak zrobiłyśmy ostatnio w Krynicy.Skoro odwiedziłyśmy Węgry i Słowację,paczki nasze ważyły po 17 kg [szkło dużo waży :lol: :lol: :lol: ] .Chłopaki pomogli nam znieść na dół i zawieść taryfą za parę złoty ,na pocztę.