Strona 30 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 19 sty 2013 10:57
autor: margot
Chodzi ksiądz po kolędzie. Dzwoni do pewnego mieszkanka.
- Czy to ty aniołku? - odzywa się głos zza drzwi
- Nie, ale jestem z tej samej firmy. ;) :)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 19 sty 2013 11:02
autor: margot
Jednemu górnikowi urodziło sie w trzy miesiące po ślubie dziecko. Koledzy mu na dole doskwierali, że to nie jego, że coś tu nie gro.
Górnik wypił se jednego na odwagę i dalej do swojej baby. Przychodzi i pado jej, że z tym dzieckiem cos mu nie pasuje. A baba jak gębę nie otwarła:
- Co nie pasuje ci? Może rachować nie umiesz! Patrz:
Trzy miesiące jo jest twoja baba.
Trzy miesiące tyś jest mój chłop.
A trzy miesiące my są żonaci.
Wiela to jest razem do kupy? Jest dziewieć miesięcy czy nie? ;) ;) ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 20 sty 2013 10:57
autor: magaziata
Kobiety - 5 kroków do osiągnięcia szczęścia;
1/ Znajdź mężczyznę, który lubi prace domowe.
2/ Znajdź mężczyznę, który Cię rozśmieszy.
3/ Znajdź mężczyznę, który będzie miał świetna pracę.
4/ Znajdź mężczyznę, który będzie cudownym kochankiem.
5/ Upewnij się, że Ci wszyscy mężczyźni nie znają się. :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 20 sty 2013 11:02
autor: marika
Po powrocie z sanatorium podczas pierwszej nocy, mąż przez sen ciągle powtarza "Basiu, Basiu, Basiu!"
Rano żona żąda wyjaśnień.
- Koło sanatorium było gospodarstwo rolne, a tam w zagrodzie stała piękna klacz o tym imieniu.
Chodziłem ją karmić chlebem.
Pewnie mi się przyśniła - tłumaczy się mąż.
Minęło kilka dni, mąż wraca z pracy i widzi, że na stole leży list w rozerwanej kopercie.
- Od kogo? - pyta się mąż żony.
- Ta klacz do ciebie napisała.
:lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 20 sty 2013 15:22
autor: magaziata
Pijany facet stoi przed drzwiami i stara się trafić kluczem do dziurki.
- Pomóc? - pyta przechodzący sąsiad.
- No... Przytrzymaj dom...

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 20 sty 2013 19:55
autor: biedroneczka
Wraca mąż z delegacji troszkę wcześniej niż zawsze. Wchodzi do sypialni, a tam w łóżku leży obcy, nagi facet. Pyta go:
– Gdzie moja żona?
– W łazience, bierze prysznic – odpowiada przestraszony gość.
– Dobrze, ja schowam się w szafie, a ty siedź cicho. Chcę zobaczyć, co moja żona zrobi.
Po chwili żona wraca w podomce do sypialni i mówi do gościa w łóżku:
– Teraz bierz mnie mocno i brutalnie, aż się posikam.
Na to gość:
– Otwórz szafę, to się posrasz.

:oops: :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 20 sty 2013 20:06
autor: Kamis3
Żona chcąc zrobić niespodziankę mężowi, zakupiła szafę, korzystając z instrukcji, zmontowała ją, ale gdy przez sąsiadującą ulicę przejechał tramwaj szafa rozpadła się. Poprosiła więc o pomoc sąsiada. Ten zmontował szafę, która znów rozpadła się, gdy przejechał tramwaj. Zaintrygowany sąsiad stwierdził, że wejdzie do wnętrza szafy i przyjrzy się problemowi od środka. W tym czasie do domu wrócił mąż, zaciekawiony otwiera szafę i widząc sąsiada pyta co ty tu robisz? Ten odpowiada: nie uwierzysz czekam na tramwaj :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 21 sty 2013 18:42
autor: biedroneczka
Baca łapie okazję na drodze, wreszcie udaje mu się złapać przejeżdżajacego Mercedesa. Wsiada i jadą, ale po kilku kilometrach jakoś tak nudno się zrobiło, więc baca się pyta:
- A co to panocku, za znacek z psodu?
- To? -mówi kierowca pokazując na znaczek mercedesa- to taki celownik, jak kogoś złapie w ten celownik, to już na pewno trafię.
- Aha.
Po kilku kilometrach patrzą, a tu drogą jedzie jakiś facet na rowerze. Baca mówi:
- A weźcie, panocku, tego cłowieka w ten celownik...
Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się "w celowniku", ale ponieważ kierowca nie chcial iść do więzienia, to w ostatniej chwili skręcił, aby nie trafić rowerzysty, chwilę potem baca się odzywa:
- Iiiii, kiepski ten pański celownik, gdybym nie roztworzył drzwi to byśmy go w ogóle nie trafili. :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 22 sty 2013 16:11
autor: magaziata
Spotkał się zając z niedźwiedziem. Niedźwiedź:
- Te, zając chcesz zobaczyć helikopter?
- No pewnie!
-To zamknij oczy!
Zając zamknął oczy, niedźwiedź zakręcił mu uszy, puścił
je, a zając poleciał, po czym z hukiem spadł w krzaki.
Niedźwiedź tylko zarżał głośno i poszedł dalej. Kilka dni
później spotykają się znów. Zając mówi:
Te, niedźwiedź, chcesz zobaczyć helikopter?
Na co niedźwiedź, macając swoje małe uszy:
-No, chcę...
-To zamknij oczy!
Niedźwiedź zamknął oczy, a zając jak go nie zdzieli
ogromnym kijem przez łeb. niedźwiedź padł, a zając
uciekając krzyczy:
-No i po jaką cholerę tak blisko śmigieł stajesz?

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 22 sty 2013 18:52
autor: darek
Anna-Maria jest bardzo pobożna.
Wychodzi za mąż i ma 9 dzieci.
Jej mąż umiera.
Dwa ,miesiące później ponownie wychodzi za mąż i ma 8 dzieci z drugim mężem.
On umiera.
Niedługo potem ona także umiera.
Na pogrzebie ksiądz patrzy w niebo i mówi:
- Wreszcie są razem.
Facet siedzący w pierwszej ławce pyta:
- Przepraszam ojcze, ale ma ksiądz na myśli jej pierwszego męża czy drugiego?
... Ksiądz na to:
- Miałem na myśli jej nogi.