Strona 30 z 70

Re: Recepta na szczęście....

: 01 cze 2014 18:49
autor: medi
malgorzatas pisze:Witajcie.

My, dzieci z naszego podwórka, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli, jak należy nas dobrze wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez ADHD, bakterii, psychologów, znudzonych opiekunek, żłobków, zamkniętych placów zabaw i lekcji baletu.

A nam się wydawało, że wszystkiego nam zabraniają!




Jest troche do czytania...ale myślę że dużo w tym prawdy :kwiat: :kwiat:
Z nostalgią przeczytałam .Należałam do tzw.dzieci z kluczem na szyi i były to najpiękniejsze lata mojego życia :D :D :D

Re: Recepta na szczęście....

: 01 cze 2014 18:51
autor: Lewek
Medi ... jak większość z nas ;) Pozdrawiam nostalgicznie :kwiat:

Re: Recepta na szczęście....

: 01 cze 2014 18:59
autor: medi
agalew ,chyba na szczęście dla nas rodzice nie mieli czasu wtrącać się w nasze dzieciństwo ,byli zapracowani ,a prócz tego mieli grono swoich znajomych ,przyjaciół i rodziny .Wzajemnie się odwiedzali ,w sobotę grali w brydża ,wyjeżdżali na zakładowe wycieczki a nam zostawiali swobodę .Pamiętam wakacyjne pobyty u dziadków ,włóczenie się po okolicy ,pływanie w jeziorku w środku lasu ,obiady jedliśmy tam gdzie akurat zawitaliśmy (często były to ziemniaki w mundurkach podbierane z parnika :twisted: :twisted: :twisted: i zsiadłe mleko ) kąpiele tylko w sobotnie wieczory :D :D :D Ech ,słodkie i beztroskie dzieciństwo ,bez telewizora i gier komputerowych :o Czemu nie potrafiliśmy zapewnić naszym dzieciom takiego samego dzieciństwa ....nie mam pojęcia czemu ten świat zwariował a my z nim :evil:

Re: Recepta na szczęście....

: 01 cze 2014 19:22
autor: malgorzatas
Jeszcze 7 lat temu..jechalam z dzieckiem i rodzinką nad jezioro do Puszczy Nadnoteckiej..pod namioty...byly juz telewizory..telefony,ale my nie mieliśmy nic przez 3 tygodnie..i dalo się zyć..wspominam te wakację jako najpiękniejsze.bez gazety,prasy,telewizora...tylko my i puszcza..chodziło sie na grzyby..na jagody..robiliśmy pierogi z jagodami..i to byly wakacje..ale to niestety juz nie wroci.Do dziś widzę porozwieszane przy namiotach sznurki z grzybami..dzisiaj chyba nasze dzieci by tak nie umialy..no może garstka z nich ;)

Re: Recepta na szczęście....

: 01 cze 2014 20:09
autor: AleksandraWroclaw
Bez cierpienia,często nie zrozumie się szczęścia.

Re: Recepta na szczęście....

: 01 cze 2014 21:12
autor: jurek475
Również z wielka nostalgia wspominam eskapady pod namiotem w Puszczy Nadnoteckiej/Mierzyn k/Miedzychodu,Biala gm.Wielen ,Chrzypsko Wlk.i inne/ z małymi dziecmi i wesola ferajna znajomych bez pradu ,bieżącej wody z piosenkami przy ognisku na ustach, witanie wschodu slonca i itp.
Cieszy mnie ,ze moje dzieci przejely czesc zalet i zaszczepiają je swoim dzieciom.
Malgosia przywolala wspomnienia a te zawarte sa na slajdach prod NRD.

Uklony i szacunek wielki dla forumowiczow poruszających interesujący temat.Brawo. :D :serce: :kwiat:

Re: Recepta na szczęście....

: 01 cze 2014 21:46
autor: medi
Ach Mierzyn k/Międzychodu :D :D :D Cudne miejsce ,jeździłam tam w tamtym roku całe wakacje na rowerku ,popływać w jeziorku ,było bosko ,ale ....chyba bez internetu nie mogę już żyć :o Brat specjalnie dla mnie kombinował neta w puszczy,...żebym mogła być z Wami ;) :D :D :D :D

Re: Recepta na szczęście....

: 01 cze 2014 21:50
autor: malgorzatas
Radia sluchalismy i plyt w samochodzie tzn.mlodzi jak tanczyli ptzy ognisku:-) :-) a akumulator sluzyl do roznych rzeczy:-) :-)Ja jezdzilam do Sowiej Gory:-) :-) Najblizsze
gmina to Drezdenko:-) :-)

Re: Recepta na szczęście....

: 01 cze 2014 23:38
autor: AleksandraWroclaw

'Pieniądze szczęścia nie dają - dopiero zakupy' :D :lol: :P
M.Monroe

Re: Recepta na szczęście....

: 04 cze 2014 06:47
autor: malgorzatas
Szczęście… :serce:


Co to jest szczęście ? – częste pytanie.
Odpowiedź złożona, ja jednak odpowiem,
bo dla mnie szczęściem, móc dawać coś z siebie
dla tych których kocham, i obcych w potrzebie. :kwiat: