Strona 4 z 21
Re: RWA BARKOWA
: 26 paź 2014 16:34
autor: ewasz
Jeśli są osteofity, naczyniaki i przepukliny to jest kategoryczny zakaz masażu

Można skazać się na wózek lub łóżko do grobowej deski

Re: RWA BARKOWA
: 26 paź 2014 16:44
autor: medi
Re: RWA BARKOWA
: 26 paź 2014 16:50
autor: forumowicz
Medi

wolę zaryzykować ..............co innego .W sanatorium dokumentację czyta np ...ginekolog i zleca Tobie masaż ,a rehabilitant ma na zleceniu tylko ilośc sztuk .To ja bardzo dziękuję za jego wiedzę.
Nigdy tego tak nie rozważałam aż do Kolobrzegu ,jak masażysta poustwaiał mi na koniec kregosłup.

Dobrze że ten akurat nie posadził mnie na wózek.

Jak to to to? osteofity? to to to?

Re: RWA BARKOWA
: 26 paź 2014 16:56
autor: forumowicz
Re: RWA BARKOWA
: 26 paź 2014 17:10
autor: Zbigniew- I
Mój kręgarz przy ustawianiu kręgosłupa nawet nie dotyka w jego pobliżu, a rozgrzewając mięśnie przykręgosłupowe przed nastawianiem, masuje je , też nie dotykając kręgosłupa. Mimo to, nie dotyka się do pacjenta bez zdjęcia lub rezonansu.
Re: RWA BARKOWA
: 26 paź 2014 17:23
autor: medi
A ja nie wiem i nie chcę wiedzieć jak to zrobił mój masażysta ..dla mnie ważne jest to że po czwartym masażu nareszcie własnoręcznie po 9 miesiącach

zapięłam swój biustonosz

Re: RWA BARKOWA
: 26 paź 2014 17:31
autor: forumowicz
Re: RWA BARKOWA
: 26 paź 2014 17:33
autor: forumowicz
Re: RWA BARKOWA
: 26 paź 2014 17:50
autor: Suzen
Podczas jednego z pobytów w sanatorium masażysta ,zbyt "agresywnie "potraktował mój kręgosłup.Nacisnął zbyt mocno odcinek kręgosłupa.Był to pierwszy z serii zabiegów i niestety ...ostatni.Odczuwałam dość silny ból .Byłam zaniepokojona czy nic nie uszkodził.

Całe szczęście ból minął,ale "najadłam się "strachu.
Re: RWA BARKOWA
: 26 paź 2014 18:33
autor: Zbigniew- I
Drogie koleżanki, mamy po prostu inne doświadczenia i trafiliśmy na różnych "fachowców". Jestem chory na ZZSK i każdy lekarz w Polsce powie, że chiropraktyka czy kręgarstwo grozi mi wózkiem lub łóżkiem do końca życia. Jeśli by oni zobaczyli, jak mój kręgarz, skręca mnie jak śrubę, część umarła by na zawał, pozostali odeszli by od zmysłów. A ja, jako chyba jedyna osoba w Polsce, na złość im nie zesztywniałem i obywam się bez prochów, co przy tej chorobie jest możliwe tylko na krótką metę.