Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
ewiko
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2465
Na forum od: 10 lut 2013 07:07
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: ewiko »

W sanatorium byłam kilkakrotnie. Mój pierwszy wyjazd i ... szok. Panowie wytaczający się z pokoju. Sala ćwiczeń niczym piwiarnia. Odór alkoholu. Rehabilitantka otwiera okna . Na następne zabiegi panowie nie przychodzą, to strata czasu. Przychodzą na koniec turnusu po podpisy. Niestety, okazuje się że to pacjenci ZUS-u. Dokładnie tak było w czasie mojego ostatniego pobytu w sanatorium..... Pan, w palarni spędzał 24 godziny na dobę z przerwą na "BIEDRONKĘ" ... donosił" posiłki." Koniec turnusu i zenada... skomle o podpisy rehabilitantów. Jego karta była czysta, bo w jego mniemaniu to strata czasu na" moczenie tyłka " w basenie albo wymachiwanie "łapkami" w prawo i w lewo... Całkowicie zgadzam się z PINK. Pozdrawiam wszystkich kuracjuszy...z ZUS-u, NFZ-u czy innych skierowań.Wiem że naraziłam się większości ale takie jest moje "widzimisię" ...
krzycholu
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 134
Na forum od: 25 wrz 2014 16:19
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 4

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: krzycholu »

Nie wszyscy panowie są tacy, tak samo jak nie wszystkie panie zdradzają mężów. ...
Tez bylem kilka razy w sanatorium i widziałem sporo ciekawych rzeczy....
Jezdzilem i z Zus-u i z NFZ , nigdy nie unikalem zabiegów, w koncu zdrowie jest najważniejsze.
Trzeba po prostu umiec sie zachować, jak trzeba to i zabawić ale nie przeginac z % :D
Dobry humor, pozytywne nastawienie, zgrana paczka i poznanie nowych ciekawych ludzi i pobyt jest później mile wspominany.Pozdrawiam , krzysiek
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25183
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 34 razy

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: Sloneczko »

Ewiko :kwiat: to faktycznie trafiłaś :o :o
Normalnie jak w moim śnie ostatnio :lol: :lol:
Chcieli mnie utopić w borowinie :o ...w moim ukochanym Iwoniczu Zdroju :?
Awatar użytkownika
sztani
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7151
Na forum od: 28 gru 2012 09:59
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: sztani »

Myślę ,że ten znikomy odsetek pijaczków sanatoryjnych ( co się z domowej smyczy zerwali) i cwaniaczków (powszechnie zaradnymi nazywając :o ) nie może psuć oceny , opinii pozostałych kuracjuszy. chyba wszędzie już tak jest ,że dla każdego jest wyznaczona godzina zabiegu i wystarczy przychodzić chwilkę przed czasem. codziennie miałem od 5 do 6 zabiegów dziennie ,żadnego nie opuściłem a mimo to znalazłem czas na wędrówki ,spacery i potańcówki ( choć te z reguły wieczorem się zaczynały). każdego chyba denerwuje kombinatorstwo ale nie jest ono nagminne w sanatorium. Z drugiej strony też czytam na forum jak to się ludzie '' bawią "" lub "" bujają z ZUS"" ( nazewnictwo wyjęte z przeczytanych postów) Zawsze bardziej widać tych negatywnych kuracjuszy i stąd czasami taka tez opinia ogólnie o kuracjuszach.Miłych pobytów i samych plusowych kuracjuszy
Ewiko są tacy ludzie ale pewnie jest to ich ostatni wyjazd z ZUS. możesz być pewna jedną kartę wypisową dostaje kuracjusz druga wędruje do ZUS .
Awatar użytkownika
nika7
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 5501
Na forum od: 04 lut 2014 12:29

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: nika7 »

Pink i znów prowokujesz :evil:
Podobnie jak Ewasz nie chciałabym spotkać takiej marudy co to nic jej nie pasuje w sanatorium. Na szczęście mnie się trafia fajne towarzystwo i oby tak było dalej.
Nie podoba mi się to ciągłe dzielenie, czym Twoim zdaniem różni się kuracjusz z ZUS od tego z NFZ? To taki sam schorowany człowiek, który też potrzebuje leczenia o ile nie bardziej bo zwykle ma przed sobą jeszcze mnóstwo lat pracy i gdzieś przecież trzeba dopracować do tej emerytury. A jeśli chodzi o alkohol w sanatorium to osobiście widziałam więcej pijanych panów z NFZu niż z ZUSu. Nie wiem czy masz świadomość tego, że coraz częściej kuracjusz pijany zostaje szybciutko wydalony. Widok pijanego kuracjusza wcale nie jest teraz aż tak częsty :roll:
Awatar użytkownika
agunia3
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4334
Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: agunia3 »

Tak mnie temat zaciekawił...że i ja się wypowiem. Po pierwsze byłam dwa razy na prewencji Zus, po drugie dwa razy w ''słynnym'' ośrodku w Stróżach.
Za pierwszym razem nikt nie wyleciał za alkohol, za drugim razem paru się trafiło. Podczas pierwszego pobytu miałam 8 zabiegów dziennie i to podzielonych tak, że pierwszy miałam po śniadaniu a ostatni po godz. 16.30. Oczywiście dochodziły do tego wykłady, sesje relaksacyjne i wizyty u lekarza więc zdarzało się, że od rana do wieczora coś było. Jakoś nigdy nie narzekałam, że jestem zalatana czy brak mi czasu. Rozmowy z kuracjuszami o zabiegach to dla mnie też nic złego - przecież to pobyt w celu podreperowania zdrowia a nie wczasy a ja jakoś nie mam problemu aby porozmawiać i z młodszym i starszym i w ogóle na każdy temat. Fakt, że czasem byli tacy co chcieli się wcisnąć nie na swoją godzinę na zabieg ale jeśli było wolne to rehabilitanci pozwali - choć większość pacjentów stosowała się do wyznaczonych godzin i chodziła na wszystkie zabiegi i wykłady, wiadomo, że zawsze komuś coś nie pasowało ale każdy zdawał sobie sprawę z konsekwencji jeśli nie będzie korzystać z tego co miał zalecone i napisane w karcie.
Dzielenie ludzi na gorszych bo z Zus a lepszych bo z Nfz czy prywatnie....to trochę dziwne....bo skoro samemu z góry zakłada się taki schemat to jak to o tym kimś świadczy?
Zawsze i wszędzie trafi się ktoś czy jakaś grupa ludzi, którzy będą chamscy, leniwi, krytykujący itp, itd...Wystarczy rozejrzeć się na ulicy, w pracy, na forum...Samo życie i tyle. Niestety często tak się zdarza, że podaje się tu te złe przeżycia, złe zachowanie kuracjuszy a przecież jednak takich jest mniejszość. Oj stereotypy to niefajna rzecz...naprawdę nie wszyscy kuracjusze jadą na kurację aby pić, zdradzać i leżeć do góry brzuchem albo chodzić na imprezki...ale właśnie taki jest stereotyp i to rani większość kuracjuszy którzy po prostu jadą podreperować zdrowie i potrafią przez te 21 czy 24 dni dostosować się do warunków i regulaminów.
Udanych pobytów, pomocnych zabiegów i miłych ludzi dookoła życzę :)
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: darek »

Może czegoś nie doczytałem ,moze źle zrozumiałem .
Generalnie Temat fajny jednakże bardzo indywidualny , bo przecież NIE ma dwóch takich samych ludzi ,takich samych indywidualności.
Każdy jest inny , każdy z Nas ma swe tzw HUMORKI czy też dobre czy złe dni.

Kuracjusze w Sanatoriach oj temat rzeka

Prywatni czyli komercja - Najlepsze warunki tak zabiegowe , wyżywienie , lokalowe

NFZ czy ZUS

Tutaj jest dylemat.
ZUS to prewencja czyli potwierdzenie zasadności leczenia
Fakt 96 zabiegów
Dużo , ale ten pobyt jest opisywany jest Pobytem Najdroższym stąd te zabiegi jak i pogadanki ,każdy Kuracjusz jest opisywany przez Doktora z Sugestiami dalszego ..leczenia lub skierowania na Rentę czyli poważna sprawa.

NFZ

Zwykłe sanatorium i po szpitale w obu przypadkach po 54 zabiegi z tym ,że Gorsze warunki lokalowe dla tych po szpitalnych.

Podczas wielu pobytów wiele nasłuchałem się co ten młody tutaj robi , on powinien pracować .
Niestety choroby nie wybierają stąd ileś tam moich pobytów u tzw ..wód
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

Jedna zepsuta śliwka popsuje beczkę zdrowych śliwek :shock:
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

nika7 pisze:Pink i znów prowokujesz :roll:
Prowokacja jest solą każdego forum.
Jest też takie przysłowie: Uderz w stół, a nożyce się odezwą :o
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: Felice »

Ale jest i takie
-Co za dużo to niezdrowo
ODPOWIEDZ