Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
-
ewiko
- Super Kuracjusz

- Posty: 2465
- Na forum od: 10 lut 2013 07:07
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
-
krzycholu
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 134
- Na forum od: 25 wrz 2014 16:19
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
Tez bylem kilka razy w sanatorium i widziałem sporo ciekawych rzeczy....
Jezdzilem i z Zus-u i z NFZ , nigdy nie unikalem zabiegów, w koncu zdrowie jest najważniejsze.
Trzeba po prostu umiec sie zachować, jak trzeba to i zabawić ale nie przeginac z %
Dobry humor, pozytywne nastawienie, zgrana paczka i poznanie nowych ciekawych ludzi i pobyt jest później mile wspominany.Pozdrawiam , krzysiek
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25183
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 30 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
Normalnie jak w moim śnie ostatnio
Chcieli mnie utopić w borowinie
- sztani
- Przyjaciel forum

- Posty: 7151
- Na forum od: 28 gru 2012 09:59
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 12
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 7 razy
Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
Ewiko są tacy ludzie ale pewnie jest to ich ostatni wyjazd z ZUS. możesz być pewna jedną kartę wypisową dostaje kuracjusz druga wędruje do ZUS .
Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
Podobnie jak Ewasz nie chciałabym spotkać takiej marudy co to nic jej nie pasuje w sanatorium. Na szczęście mnie się trafia fajne towarzystwo i oby tak było dalej.
Nie podoba mi się to ciągłe dzielenie, czym Twoim zdaniem różni się kuracjusz z ZUS od tego z NFZ? To taki sam schorowany człowiek, który też potrzebuje leczenia o ile nie bardziej bo zwykle ma przed sobą jeszcze mnóstwo lat pracy i gdzieś przecież trzeba dopracować do tej emerytury. A jeśli chodzi o alkohol w sanatorium to osobiście widziałam więcej pijanych panów z NFZu niż z ZUSu. Nie wiem czy masz świadomość tego, że coraz częściej kuracjusz pijany zostaje szybciutko wydalony. Widok pijanego kuracjusza wcale nie jest teraz aż tak częsty
- agunia3
- Przyjaciel forum

- Posty: 4334
- Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
Za pierwszym razem nikt nie wyleciał za alkohol, za drugim razem paru się trafiło. Podczas pierwszego pobytu miałam 8 zabiegów dziennie i to podzielonych tak, że pierwszy miałam po śniadaniu a ostatni po godz. 16.30. Oczywiście dochodziły do tego wykłady, sesje relaksacyjne i wizyty u lekarza więc zdarzało się, że od rana do wieczora coś było. Jakoś nigdy nie narzekałam, że jestem zalatana czy brak mi czasu. Rozmowy z kuracjuszami o zabiegach to dla mnie też nic złego - przecież to pobyt w celu podreperowania zdrowia a nie wczasy a ja jakoś nie mam problemu aby porozmawiać i z młodszym i starszym i w ogóle na każdy temat. Fakt, że czasem byli tacy co chcieli się wcisnąć nie na swoją godzinę na zabieg ale jeśli było wolne to rehabilitanci pozwali - choć większość pacjentów stosowała się do wyznaczonych godzin i chodziła na wszystkie zabiegi i wykłady, wiadomo, że zawsze komuś coś nie pasowało ale każdy zdawał sobie sprawę z konsekwencji jeśli nie będzie korzystać z tego co miał zalecone i napisane w karcie.
Dzielenie ludzi na gorszych bo z Zus a lepszych bo z Nfz czy prywatnie....to trochę dziwne....bo skoro samemu z góry zakłada się taki schemat to jak to o tym kimś świadczy?
Zawsze i wszędzie trafi się ktoś czy jakaś grupa ludzi, którzy będą chamscy, leniwi, krytykujący itp, itd...Wystarczy rozejrzeć się na ulicy, w pracy, na forum...Samo życie i tyle. Niestety często tak się zdarza, że podaje się tu te złe przeżycia, złe zachowanie kuracjuszy a przecież jednak takich jest mniejszość. Oj stereotypy to niefajna rzecz...naprawdę nie wszyscy kuracjusze jadą na kurację aby pić, zdradzać i leżeć do góry brzuchem albo chodzić na imprezki...ale właśnie taki jest stereotyp i to rani większość kuracjuszy którzy po prostu jadą podreperować zdrowie i potrafią przez te 21 czy 24 dni dostosować się do warunków i regulaminów.
Udanych pobytów, pomocnych zabiegów i miłych ludzi dookoła życzę
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
Generalnie Temat fajny jednakże bardzo indywidualny , bo przecież NIE ma dwóch takich samych ludzi ,takich samych indywidualności.
Każdy jest inny , każdy z Nas ma swe tzw HUMORKI czy też dobre czy złe dni.
Kuracjusze w Sanatoriach oj temat rzeka
Prywatni czyli komercja - Najlepsze warunki tak zabiegowe , wyżywienie , lokalowe
NFZ czy ZUS
Tutaj jest dylemat.
ZUS to prewencja czyli potwierdzenie zasadności leczenia
Fakt 96 zabiegów
Dużo , ale ten pobyt jest opisywany jest Pobytem Najdroższym stąd te zabiegi jak i pogadanki ,każdy Kuracjusz jest opisywany przez Doktora z Sugestiami dalszego ..leczenia lub skierowania na Rentę czyli poważna sprawa.
NFZ
Zwykłe sanatorium i po szpitale w obu przypadkach po 54 zabiegi z tym ,że Gorsze warunki lokalowe dla tych po szpitalnych.
Podczas wielu pobytów wiele nasłuchałem się co ten młody tutaj robi , on powinien pracować .
Niestety choroby nie wybierają stąd ileś tam moich pobytów u tzw ..wód
-
forumowicz
-
forumowicz
Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
Prowokacja jest solą każdego forum.nika7 pisze:Pink i znów prowokujesz
Jest też takie przysłowie: Uderz w stół, a nożyce się odezwą
