Tak mnie temat zaciekawił...że i ja się wypowiem. Po pierwsze byłam dwa razy na prewencji Zus, po drugie dwa razy w ''słynnym'' ośrodku w Stróżach.
Za pierwszym razem nikt nie wyleciał za alkohol, za drugim razem paru się trafiło. Podczas pierwszego pobytu miałam 8 zabiegów dziennie i to podzielonych tak, że pierwszy miałam po śniadaniu a ostatni po godz. 16.30. Oczywiście dochodziły do tego wykłady, sesje relaksacyjne i wizyty u lekarza więc zdarzało się, że od rana do wieczora coś było. Jakoś nigdy nie narzekałam, że jestem zalatana czy brak mi czasu. Rozmowy z kuracjuszami o zabiegach to dla mnie też nic złego - przecież to pobyt w celu podreperowania zdrowia a nie wczasy a ja jakoś nie mam problemu aby porozmawiać i z młodszym i starszym i w ogóle na każdy temat. Fakt, że czasem byli tacy co chcieli się wcisnąć nie na swoją godzinę na zabieg ale jeśli było wolne to rehabilitanci pozwali - choć większość pacjentów stosowała się do wyznaczonych godzin i chodziła na wszystkie zabiegi i wykłady, wiadomo, że zawsze komuś coś nie pasowało ale każdy zdawał sobie sprawę z konsekwencji jeśli nie będzie korzystać z tego co miał zalecone i napisane w karcie.
Dzielenie ludzi na gorszych bo z Zus a lepszych bo z Nfz czy prywatnie....to trochę dziwne....bo skoro samemu z góry zakłada się taki schemat to jak to o tym kimś świadczy?
Zawsze i wszędzie trafi się ktoś czy jakaś grupa ludzi, którzy będą chamscy, leniwi, krytykujący itp, itd...Wystarczy rozejrzeć się na ulicy, w pracy, na forum...Samo życie i tyle. Niestety często tak się zdarza, że podaje się tu te złe przeżycia, złe zachowanie kuracjuszy a przecież jednak takich jest mniejszość. Oj stereotypy to niefajna rzecz...naprawdę nie wszyscy kuracjusze jadą na kurację aby pić, zdradzać i leżeć do góry brzuchem albo chodzić na imprezki...ale właśnie taki jest stereotyp i to rani większość kuracjuszy którzy po prostu jadą podreperować zdrowie i potrafią przez te 21 czy 24 dni dostosować się do warunków i regulaminów.
Udanych pobytów, pomocnych zabiegów i miłych ludzi dookoła życzę
