Strona 4 z 4
Re: Ciechocinek 04.01.
: 31 gru 2017 13:40
autor: gosik0584
Dzia_dek pisze: 31 gru 2017 13:35
Dla przykładu:
Wyjazd z Rzeszowa o godz. 22;30 (3.01.) do Warszawy (Zachodnia), przyjazd o godz. 3;40 (Neobus 17/276-01-95)
Wyjazd z Warszawy (Zachodnia) o godz. 5;00 przyjazd do Ciechocinka o godz. 8;25 (PKS Bydgoszcz 52/322-05-81)
W nawiasach masz podanych przewoźników i nr telefonów do nich.
Jest też trochę wcześniejsze połączenie z przesiadką w Krakowie. Dojazd do Ciecha na 5 rano.
Jeśli ten wyjazd jest z ZUS-u można tym wcześniejszym, jeśli NFZ to raczej to które podałem powyżej.
Dzięki

)
Re: Ciechocinek 04.01.
: 31 gru 2017 14:39
autor: gosik0584
Jakby jednak ktos jechał autkiem, chetnie bym,sie zabrała

Wole to niż bujać sie w nocy po przesiadkach

Re: Ciechocinek 04.01.
: 01 sty 2018 14:22
autor: MegiMar
gosik0584 pisze: 31 gru 2017 14:39
Jakby jednak ktos jechał autkiem, chetnie bym,sie zabrała

Wole to niż bujać sie w nocy po przesiadkach
Hey Gosik, pozdrawiam noworocznie

Nie odpisywałam, bo balowałem

. A zatem wyjeżdżam 3.01. z Lublina rano, ok. 8, gdyż mąż mój zawiezie mnie a później jedzie do Wrocka. Mam już zarezerwowany pokój w Ciech. Byłoby super, gdybyś na 8 dojechała do Lublina, pozdrawiam, Meg
Re: Ciechocinek 04.01.
: 01 sty 2018 15:06
autor: gosik0584
Szkoda ze tak wczesnie. ja jeszcze w srode ide do pracy wiec nie dam rady, szkoda. pozdr
Re: Ciechocinek 04.01.
: 01 sty 2018 15:37
autor: MegiMar
Cóż też żałuję

, mam nadzieję, że ktoś się jeszcze odezwie i dojedziesz bez problemu

Napisałam na priv więcej info, pozdrawiam i do zobaczenia
Re: Ciechocinek 04.01.
: 04 sty 2018 10:01
autor: MegiMar
Już jestem w Kolejowym i po wczorajszym, dramatycznym dniu przy recepcji, dzisiejszy jest do ogarnięcia

Na temat pobytu, warunków i zabiegów napiszę w wątku” oceń sanatorium”, pozdtawiam kuracjuszy z Kolejowego i nie tylko

Re: Ciechocinek 04.01.
: 06 sty 2018 10:30
autor: kowaljerzy
Małgorzato czy już odnalazłaś swego Mistrza!
Re: Ciechocinek 04.01.
: 07 sty 2018 18:25
autor: MegiMar
Mistrza powiadasz, oczywiście tego od Małgorzaty, rzec mogę jedynie, że u Bułhakowa to był tragiczny przypadek, tu zaś beznadziejny, raczej szybciej można się natknąć na kota Behemota

Pozdrawiam, M z
