Strona 4 z 18

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 25 lut 2018 19:52
autor: forumowicz
marjolus pisze: 25 lut 2018 19:31 Ja nigdy nie trafiłam na margarynę...
może to na co ja trafiałam to nie margaryna ale masło też nie. Smarowidło jakieś.... ale dla mnie to nie miało znaczenia, mało chleba jem.

Tak , jeżeli jest taka możliwość warto skorzystać z opcji wskazanej przez Darka czyli dokupić wyżywienie komercyjne.

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 25 lut 2018 20:04
autor: marjolus
teraz morze wszystko się zmienić
jaja i masło poszły w górę :mrgreen:

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 25 lut 2018 20:15
autor: jan19557
Wielu z was za młodu zajadało się chlebem z wodą i cukrem lub ze śmietaną, wędliny jadło tylko w święta a teraz wybrzydzacie jedzeniem sanatoryjnym które naprawdę nie jest złe dla przeciętnego człeka i zawsze znajdzie się ktoś kto nie lubi pewnych rzeczy i będzie marudził i wcale nie jest mało tylko niektórzy jedzą ponad miarę nie patrząc na tuszę. My chyba nie możemy żyć bez narzekania.

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 25 lut 2018 20:44
autor: ricolo666
jan19557 pisze: 25 lut 2018 20:15 Wielu z was za młodu zajadało się chlebem z wodą i cukrem lub ze śmietaną, wędliny jadło tylko w święta a teraz wybrzydzacie jedzeniem sanatoryjnym które naprawdę nie jest złe dla przeciętnego człeka i zawsze znajdzie się ktoś kto nie lubi pewnych rzeczy i będzie marudził i wcale nie jest mało tylko niektórzy jedzą ponad miarę nie patrząc na tuszę. My chyba nie możemy żyć bez narzekania.
Swiete slowa Janie,ja tam nie narzekam,niema czegos takiego czego niezjem,a i porcje tez odpowiednie :)

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 25 lut 2018 21:40
autor: forumowicz
Bingo Janie!Należę do pokolenia ,gdzie kruszynkę chleba z podłogi podnosi się i całuje.Tak zostałem wychowany.Serce mi boli jak widzę pieczywo w torbie na śmietniku.Gdzie jest głód i bieda,pytam się często sam siebie.Chyba u patologii pijackiej i nierobów.U wielu tych narzekaczy , nie mają tak podane do stołu jak w sanatorium ,zupa w wazie, kelnerka przyniesie i odniesie, zmyją naczynia. itd.Jedzą najczęściej w kuchni patrząc się w okno na smętną przestrzeń brzydoty blokowiska . Dla mnie być wybrednym przy jedzeniu robiąc kwaśne miny to brak zupełnej kultury :arrow: mały ludek chce się dowartościować podczas wspólnej konsumpcji i udaje ..., to nie ten adres. a marnować :shock: żywność to dla mnie grzech.Widziałem głód daleko od naszego kraju. Kto lubi dobrze zjeść na sanatoryjnych wczasach to niech wykupi sobie wyjazd komercyjny z zabiegami i policzy ile kosztuje śniadanko z lepszą wędlinką i owocami cytrusowymi i obiadzik ze schabowym z pieczarkami a do popicia sok 100% owocowy.W sanatorium i w szpitalach nie objadamy się, jeszcze nikt od diety sanatoryjnej i szpitalnej nie umarł i nie zachorował na chorobę wrzodową.Ma być dietetycznie,tanio i smacznie.Podawane jest masło roślinne . A że ukręcają to wiadomo , spółeczki które żywią ,dawniej były stołówki w sanatoriach,przyszła komercja ... Zwracamy uwagę na świeżość produktów,ich monotonię w serwowaniu ,jakość zup aby nie była rozwodniona, pieczywa jak najmniej,pieczywo tuczy.Uwagi do kierowniczki stołówki w kilku zgłosić a jak nie pomoże to do dyrektora sanatorium.Opisać w internecie.Chodzi o to aby wrócić szczuplejszą/szym z sanatorium.A na stołówce, szkoda słów, pełna buzia jedzenia i nawija jak to mówią,a sąsiad nic nie słyszy co mówi do niego siedzący obok przy tym samym stoliku.Wyjeżdżałem z domu dawno temu do szkoły wojskowej ,moja :serce: Śp Mama przygotowała 3 kanapki z mortadelą przełożoną smażonym kurzymi jajkami a jechałem na drugą stronę kraju. Taka była rzeczywistość ,mortadela . Pozdrawiam sanatoryjnych nie obżartuchów .Kotek1972 :ugeek:

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 25 lut 2018 22:20
autor: p-siak
jan19557 pisze: 25 lut 2018 20:15 Wielu z was za młodu zajadało się chlebem z wodą i cukrem lub ze śmietaną, wędliny jadło tylko w święta a teraz wybrzydzacie jedzeniem sanatoryjnym które naprawdę nie jest złe dla przeciętnego człeka i zawsze znajdzie się ktoś kto nie lubi pewnych rzeczy i będzie marudził i wcale nie jest mało tylko niektórzy jedzą ponad miarę nie patrząc na tuszę. My chyba nie możemy żyć bez narzekania.
Tak było,plus mycie przy studni lub w szopie.Zimą w ocynkowanej wannie.A po zwyczajną i mielonkę jeżdziło się do Warszawy.
Pozdrawiam.

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 25 lut 2018 22:30
autor: darek
Drodzy MILI

Macie rację
Nie w 100 ale może i nawet w 1000%
Generalnie co podniosłem w posicie PROBLEM Tkwi w stawce
Stawce Żywieniowej jaka SERWUJE nam NFZ
Stawka w Przetargach na zywienie całodniowe o obiektach sanatoryjnych PONIZEJ 10 złotych słownie dziesięciu złotych./ na dobę
Nikt nie twierdzi ,że ale skoro osadzeni w aresztach węzieniach mają stawki na poziomie większym DLACZEGO
DLACZEGO my w szpitalach ,klinikach sanatoriach mamy mieć MINIMUM z MINIMUM

ok Ja mogę i CHCE mieć w szpitalu klinice sanatorium stawkę jaka jest przeznaczona np . na poziślki profilaktyczne czy regeneracyjne
my popadamy w skrajność MY cholera jasna za ten POBYT PŁACIMY pierwsze ze składek ,drugie z dodatkowych dopłat

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 26 lut 2018 07:37
autor: GIENIA
jan19557 pisze: 25 lut 2018 20:15 Wielu z was za młodu zajadało się chlebem z wodą i cukrem lub ze śmietaną, wędliny jadło tylko w święta a teraz wybrzydzacie jedzeniem sanatoryjnym które naprawdę nie jest złe dla przeciętnego człeka i zawsze znajdzie się ktoś kto nie lubi pewnych rzeczy i będzie marudził i wcale nie jest mało tylko niektórzy jedzą ponad miarę nie patrząc na tuszę. My chyba nie możemy żyć bez narzekania.
Podpisuję się pod tym .
Jestem obecnie w Niwie , a tu wyżywienie jest na prawdę dobre . Śniadania i kolacje szwedzki stół . Różne wędliny , także drobiowe , kilka gat sera żółtego , twarożek , dżem , zupa mleczna , duzo surówek , pomidory , gotowane kiełbaski , parówki wieprzowe i drobiowe , gotowany kalafior , brokuły , fasolka , bywa galantyna , kotlety rybne .. na kolacje - do zimnej płyty , zawsze wybór gorących dań ... fasolka po bret , łazanki , bigos , placki ziemniaczane z sosem , naleśniki i inne .
Oczywistym jest , że nie jem tego wszystkiego :shock: ;) , ale mam w czym wybrać , aż czasami trudno się zdecydować :lol: :lol: też pewnych potraw nie lubię , więc nie jem , zjem coś innego , ale nie wybrzydzam :?
Przy moim stoliku na obiedzie siedzi pani , której nic nie smakuje :evil: wszystko monotonne , bez smaku , kolacje ciężkostrawne ( to niech nie je bigosu :twisted: ) , obiadu jeszcze nie zobaczy , już wie , że niedobry . Nie można było już tego słuchać . Ma60an powiedział Jej grzecznie , parę słów prawdy ;) , skomentowała tylko , że Ona nie zadowala się byle czym , tak jak my :?
Ale przynajmniej je w milczeniu 8-)

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 26 lut 2018 08:14
autor: Bogutka5
Menu sanatoryjne nie stanowi dla mnie problemu ale problemem jest kiedy próbuja mnie i męża rozdzielić bo on normalny a ja dieta. Czasami tak się zdarza i wtedy walcze o wspólny stolik do posiłków. Jak nie, rezygnuje z diety, która i tak zwykle nie jest dietą oczekiwana. Mogę się bez niej obejść, bez męża nie.
Bogutka

Re: Wyżywienie w sanatorium

: 26 lut 2018 08:20
autor: forumowicz
daj Bogutka człowiekowi troche luzu :P nie rezygnuj z diety dla NIego ;)