Nie skromnie odpowiem Ci ,że w pierwszych latach moich pobytów sanatoryjnych niezbyt przywiązywałem uwagę .
Fakt były to czasy raczej Dancingów
Gdzie obowiązywał strój wieczorowy mowa tutaj o latach 80 czy 90
Plus byłem raczej w kategorii Dyskotekowej
Do dziś wspominam jak z Kolegą Prosiliśmy Panią Pielęgniarkę ,aby zezwoliła na wyjście do sławnej Basztowej w Kołobrzegu i powrót o 2-3 w nocy.
Natomiast moje nastawienie delikatnie zmieniło się podczas Pobytu w odremontowanej Mewie w 2002 roku gdzie była grupa około 20 Osób w wieku35-45 lat i Pani Ordynator oddziału Diabetologicznego każdemu wpisała zabieg od 19,00 - Wieczorek i Ona Nawet podczas kolejnej pogawędki Zażądała Biletów wstępu
Tak poniekąd Nakazał RUCH ,aby nie odkładało się sadełko po kolacji
Dlatego też gdy wyjeżdżam gdziekolwiek poszukuję odpowiedniej miejscówki ,aby wieczorem moc spożyć małe z pianką i troszkę rozprostować kości.
Fakt raz wychodzi lepiej innym razem jest to deptanie kapusty
Oczywiście zadowolony jestem gdy po powrocie koszula nadaje się tylko do Prania
Ach ponawiam prośbę o tą Kudowę bo jutro wyjazd i ja nie mam Informacji dla Koleżanki
Nie mogę jej zawieść

