Witajcie kochani. Wczoraj tu nawet nie zajrzałam
Nula, jeśli chodzi o mnie to czytam wiadomości priv.
Pogodny gratuluję wy-dostania się z opieszałości lekarza rodzinnego, chyba można to tak nazwać.
Bogutka, nie wiem co czytałaś, ale ludziom nigdy nie dogodzisz. Zawsze na coś nosem kręcą. A to pokój ponury, za wysoko, za nisko, jest basen to woda za mokra itp itd. Wiadomo że sanatorium to nie komercja. Uwielbiam wyjazdy, więc mi wszystko jedno w jakich warunkach byle była przygoda. Wiadomo jeśli na coś mam wpływ, w tym przypadku mowa o zwrotach, to jestem w pełni zadowolona z Wistomu.
Ja mam chyba podobnie nastawienie co Nula, obym tylko przykrości komuś nie zrobiła. Ale to się wiąże z wychowania i przeżyć.
Piszę priv do Nuli, umówić spotkanie
