Strona 4 z 7

Re: Sanatorium z pupilem 2025

: 22 lut 2025 13:17
autor: Genever
Wyjeżdżaliśmy 11 lat z naszym springerem. Ośrodki przyjazne zwierzętom i ich właścicielom. Oczywiście zawsze ponosiliśmy odpowiedzialność i opłaty.
Sanatorium jednak to nie wczasy a rehabilitacja i pomimo, że są ośrodki które otwierają się na takie możliwości to niekoniecznie jestem za. Z partnerem jeździliśmy zatem osobno, zresztą nasza "zwierzyna" 🙄 była tak przyjazna, że dzieci i sąsiedzi chętnie go brali jak przyszło na cito gdzieś jechać.
Tak jak najedzony nie zrozumie głodnego tak antyfani zwierząt w domu nie zrozumieją przywiązania do zwierzaka oraz faktu rozmowy z innym właścicielem. .. gdziekolwiek. Może i na w ch....rę zatłoczonej kuracjuszami promenadzie. Dość powiedzieć, że na osiedlu ma którym do niedawna mieszkaliśmy od prawie 13 lat najcieplejsze relacje i rozmowy były właśnie z nimi. Tęsknię za tym. Gadanie aby gadać o pytonach i takich tam...🫣
Świat nie występuje w dwóch kolorach. Tyle ode mnie.

Re: Sanatorium z pupilem 2025

: 22 lut 2025 13:32
autor: nula
Zgodzę się z Tobą Genever, że właściciele zwierząt nie zrozumieją tych bez nich i na odwrót, ale z tym zdaniem:
"Gadanie aby gadać o pytonach i takich tam...🫣 " ,
niestety zgodzić się już nie mogę, bo czyż nie powstało na tym forum wiele tematów ( często mocno kontrowersyjnych), aby właśnie dyskutować, wymienić się informacjami, opiniami ...?


Pozdrawiam serdecznie Wszystkich: sympatyków zwierząt i ich przeciwników,
ze słonecznego Szczecina, z temperaturą ok.10-11 stopni ( na słoneczku)
☀️🍀☀️🍀☀️
N

Re: Sanatorium z pupilem 2025

: 22 lut 2025 14:53
autor: GIENIA
Genever ... ja należę do antyfanów zwierząt w domu . nie oznacza to jednak , że nie lubię zwierząt .... mamy na posesji 2 pieski , które mają swoje ciepłe domki , są zaopiekowane , mamy kotków , sama nie wiem ile , bo przychodzą z okolicy , wszystkie nakarmione 8-)
Mamy też od niedawna kózkę ... wszyscy ją uwielbiają , ona też nas uwielbia . Ma swój ciepły domek , jednak cały dzień chodzi sobie swobodnie po podwórzu . Gdy ktoś chodzi po podwórzu , nie odstępuje go na krok ... taka słodka przylepka :)
Nie do uwierzenia jest fakt , że od ok 13,30 kózka stoi przy bramie , obok niej kotki , pieski i czekają .... ok 13,45 dzieci przyjeżdżają ze szkoły , autobus zatrzymuje się przy bramie .
Dzieci z autobusu robią zdjecia komitetowi powitalnemu :lol:
Moje wnuki najpierw wygłaszczą kotki , kózkę , pieski .. poczęstują je jakimiś ciastkami , potem kózka z kotkami i pieskami odprowadzi ich pod drzwi domu i wszyscy są zadowoleni :D


Nie wyobrażam sobie jednak mieszkać w domu ze zwierzęciem .

Piszesz .... " nasza "zwierzyna" 🙄 była tak przyjazna, że dzieci i sąsiedzi chętnie go brali jak przyszło na cito gdzieś jechać."
A czy piesek , który mieszka z Wami nie tęskni wtedy ? nawet najlepszy opiekun , to jednak obca osoba , a piesek przyzwyczajony do życia z Wami .

........
Pyton to też czyjś pupil :)

Re: Sanatorium z pupilem 2025

: 22 lut 2025 15:17
autor: Genever
Nula..nie o to mi chodziło w kontekście pytona oraz otwartych tematów na forum. Wyrażam swoją opinię, staram się szanować inne, ale nie lubię słowotoku, który trudno mi zrozumieć.

Gieniu wiem wiem... dlatego mówiłam o postaraniu się o widzenie świat w kolorach. Pieseł tęskni nawet po pięciu minutach 🤣 ale są różne, krótkie rozłąki z różnych przyczyn nieuniknione.
Powiem Wam po wpisie wzięłam stare zdjęcia i tak jakoś 🥺
Ale ja razie nie wiem dlaczego nie jestem gotowa na nowego pieska. Nie wiem może się boję porównań i tego bólu...
Pozdrawiam fanów "zwierzyny" wszelakiej szczególnie tych co mają zwierzaka w domu i dobrze im z tym.💓

Re: Sanatorium z pupilem 2025

: 22 lut 2025 16:25
autor: Gość
GIENIA pisze: 22 lut 2025 14:53 Nie do uwierzenia jest fakt ...
I tu jakby fragment filmu Disneya 😀
Normalnie widzę to ! 👍😀

Re: Sanatorium z pupilem 2025

: 22 lut 2025 16:59
autor: Felice
W czasach gdy miałam psy wszystkie uwielbiały kolonie u Babci.Al sznaucer , który nie przepadał za jazda samochodem na hasło jedziemy do babci pierwszy wskakiwał do samochodu. Zazwyczaj życie organizowaliśmy tak, żeby ktoś był w domu. Czasem trzeba było ratować się pomocą.
Koty są domatorami i do mojego tworzyła się kolejka do opieki. Wszystkie sąsiadki chciały pod nieobecność przychodzić do Freda.
Gienia nie wszyscy mamy domki jednorodzinne i niektórzy mieszkają w dużych miastach. Tutaj punkt widzenia jest nieco inny. Nie można nas pozbawiać zwierzęcych przyjaciół tylko dlatego, że mieszkamy w blokach. Zresztą nawet w domkach jednorodzinnych zwierząt nie trzyma się na podwórku.

Re: Sanatorium z pupilem 2025

: 22 lut 2025 17:12
autor: GIENIA
Felice .... a któz tu kogoś czegoś pozbawia :?: :o kazdy żyje jak mu dobrze i wygodnie ... ja przedstawiłam tylko mój punkt widzenia i moją sytuację :)

Kaziu ... próbowałyśmy z synową " odciągnąć " Inię - bo tak ma na imię - spod bramy po 13,30 , tak z ciekawości , co zrobi ....... a to banana dostała , a to jabłuszko .... zjadła i biegiem pod bramę :lol:
A gdy dzieci wejdą do domu , one idą do swoich domków spokojnie odpoczywać :D

Re: Sanatorium z pupilem 2025

: 22 lut 2025 17:18
autor: Arker
Dlaczego nie trzyma sie psa na podworku,ja nie wyobrazam sobie zeby trzymac w domu ,pies na dworze czuje sie lepiej niz w domu ,bledem jest raz w domu raz na dworze bo wtedy traci odpornosc.Nie prawda jest ze pies marznie to tylko ludzi to wymyslili ,kto mial psa w domu np. 40 lat temu (mowie tu o domu nie mieszkaniu w bloku)ja nie znalem takiego przypadku ,psy byly na podworku na lancuchu i nic im sie nie stalo ,u mnie pies jest od pilnowania czy nikt sie nie kreci w poblizu.W sanatorium z psem ,owszem moze tak byc tylko w innym skrzydle obiektu

Re: Sanatorium z pupilem 2025

: 22 lut 2025 17:29
autor: GIENIA
Abstynent , moje zwierzaki mieszkają w ocieplanym budynku ... z jednej strony garaż , a z boku przybudówka dla milusińskich :) wychodzą , wchodzą kiedy chcą :)

Wracając do tematu zwierzaków w sanatorium .... ja jestem na .. nie ..

Re: Sanatorium z pupilem 2025

: 22 lut 2025 18:08
autor: Felice
Abstynent, moje zwierzęta chętnie korzystały z zabezpieczonego balkonu, wychodziły kiedy chciały. Pies trzy razy dziennie na długi spacer do lasu, który mam w pobliżu. Psom na łańcuchu mówię kategoryczne nie. Tak samo zwierzętom w sanatorium.