Serdeczności dla Was wszystkich. Ala przywołuje mnie do "tablicy" ale kiedy ?

może jutro a najpewniej po poniedziałku bo w poniedziałek ją żegnamy

ale tymczasem chociaż kilka słów ..... . Dziś był piękny dzień. Pociąciem po 4,90 euro pojechałyśmy do Ahlbeck . Tam spacer po miasteczku i molo, i spacer na nóżkach z powrotem . Piękny, słoneczny dzień i sami przyjaźni ludzie. Powiem Wam jakoś nie bardzo przepadam za Niemcami .... Czy to historia ? .... może ...? Za językiem niemieckim..... też nie bardzo , chociaż się kiedyś uczyłam.... . A tu zaraz w pociągu Pani próbująca nam wytłumaczyć jakie bilety , gdzie, co i jak ... zaraz konduktor... przemiły, uśmiechnięty, przez translator (chociaż wcale tego nie oczekiwałyśmy ) tłumaczący jakie i kiedy możemy mieć zniżki , później dwóch kolejnych panów samych oferujących robienie nam fotek... wow

jesteśmy zaskoczone i stwierdzamy, że to tylko w takiej grupie , we trzy razem mamy takie .... no właśnie .. co ? powodzenie ???? budzimy zainteresowanie ???? Pojedyńczo aż tak się nie dzieje

Nie sposób nie wspomnieć Pana z niemieckiej straży miejskiej ,u którego można było opłacić kurtaxe obecnie ok. 4 euro 18 zł - my płaciłyśmy właśnie złotówkami . Pan ma za żonę Polkę , próbował z nami rozmawiać po polsku , zrobiłyśmy zdjęcia z uiszczania opłaty i pożegnaliśmy się ze śmiechem i ogromną życzliwością .
Wróciłyśmy jak już wspomniałam spacerkiem do Świnoujścia na nóżkach ale cóż to dla moich koleżanek .... nocka jeszcze daleka a wieczór długi ..... Scaliano czekało .... . Ja zostałam z moim sanatoryjnym towarzystwem- musiałam odpocząć . Jutro też jest dzień i .... nowe plany i wieczór , który spędzimy razem i nie tylko ... a więc ...
cdn