Strona 4 z 4

Re: Chce ze mną pojechać żona...

: 02 kwie 2014 22:10
autor: dziunia60
Sprawdzimy kogo jutro nie będzie na śniadaniu i wszystko jasne :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: a tym czasem tez idę przytulić się do podusi,jeden wieczór to nawet wskazane żeby odpocząć :lol: Dobrej nocy

Re: Chce ze mną pojechać żona...

: 02 kwie 2014 22:11
autor: Sloneczko
Dziewczyny :kwiat: dobranoc...tez spadam bo nie wstanę o 5 rano :lol: :lol:

Re: Chce ze mną pojechać żona...

: 02 kwie 2014 22:12
autor: nika7
Dobranoc :kwiat:

Re: Chce ze mną pojechać żona...

: 02 kwie 2014 22:59
autor: jacky6
smuga pisze:Jedni jadą odpocząć od ...

Jednak lubimy razem wyjeżdżać i nadal staramy się o wspólne wyjazdy .

zero problemu z partnerem na tańce.

Zawsze zbierze się fajna grupka ludzi do wędrówek po okolicy , nikomu nie przeszkadza czy jest ktoś z drugą połówką czy też nie .

Najważniejsze być otwartym na ludzi .

To że jedzie małżeństwo nie oznacza nie uczestniczyć w życiu towarzyskim w sanatorium.Ale to już chyba zależy od nastawienia ;)
też podpisuję się pod taką deklaracją...
aczkolwiek pierwsze 3 kuracje - klasyczne - sanatoryjne zaliczyłem solo...
a ślubna też solo - ale bardziej szpitalne ...
to z czasem - po przekazaniu pałeczki pokoleń - młodszym następcom...
kolejne wypoczynkowe okresy spędzamy już w parze ...
choć jednoi z nas straciło owłosienie - ponoć skuli zagłaskania... :lol:
a drugie kryje siwiznę pod blond farbą nakładaną moimi "ręcamy"... :P
to jeno zmieniamy trasę - po raz pierwszy od lat z bałkańskich tras na krajowe kuracyjne...
ale nie mamy żadnych obaw - tak jakoś się zdarza - że dużo młodsi do nas ciągną...
i zawsze znajduje się towarzystwo nie tylko do różańca...
a więcej nie napiszę bo ponoć zabrania regulamin szpitala uzdrowiskowego ... :twisted:

:mrgreen: ... :ugeek:

Re: Chce ze mną pojechać żona...

: 03 kwie 2014 14:58
autor: forumowicz
Ja tez się zgadzam z tym,ze małżenstwo moze fajnie spędzić razem czas w sanatorium, chociaz ja np jechac ze swoim mezem bym nie chciała 8-)
Ale posty Kazimierza sa tak słabe, ze normalnie ręce opadają...
NIestety- z moich obserwacji wynika,ze ta poza "amanta z uzdrowiska" wcale nie jest taka rzadka. Na szczescie bywają panowie, którzy nie odstawiają tego typu szopek i mozna z nimi przyjemnie spędzić czas.