Proszę zauważyć, że nie oceniałam sanatorium,
ale podałam prawdziwe informacje poruszane we wcześniejszych postach,
które są istotne dla kuracjuszy mających problem z chodzeniem.
Zastanawia mnie skąd u
kruszynki ta irytacja na mój post?
A jeszcze bardziej zastanawiająca jest wystawiona ocena sanatorium napisana za mnie.
Na jakiej podstawie?
Ale potrafię to usprawiedliwić - nie napiszę jak, żeby nie było "kwasów" i niepotrzebnych słów....
To tyle na ten temat.
---------------------------------------------------------------------- ------------------------------------------------------------------ ---------------------------------------
A teraz moja ocena sanatorium Równica.
Naprawdę warto tam jechać. Zabiegi świetne, dla mnie szczególne były: gimnastyka w basenie,kąpiele solankowe w wannie,
kapiele borowinowe,aquavibron (tych miałam tylko 3, niestety). Wszystkie zabiegi robione bardzo starannie,
a na sali gimnastycznej można było ćwiczyć bez ograniczeń czasowych.
Ja dodatkowo za 15 zł za 45 min chodziłam na basen i za chyba 18 zł. korzystałam z kapieli solankowych,
bo czułam, że bardzo dobrze wpływają na moje zdrowie.
Lekarki bardzo miłe i zainteresowane pacjentem- mnie pani dr.zleciła badanie, jakiego do tej pory nie miałam ,
bardzo pomocne.
Natomiast panie pielęgniarki na piętrze były zwykle jakieś poddenerwowane, nieprzyjazne,
poirytowane, ale co tam....nie zwracałam na nie uwagi.
Wszystkie sprawy bytowe, a więc pokój ,jedzenie itp...było Ok.
Dla mnie te sprawy są mniej istotne i potrafię sie dostosować bez problemu.
Pokój byl sprzątany co drugi dzień, ręcznik zmieniany kiedy się chciało, prześcieradło do zabiegów borowinowych też było, kiedy się poprosiło.
Tak więc bardzo sobie chwalę pobyt . Poza tym trafiłam na cudną, ciepłą i słoneczną pogodę, a więc wędrówki i spacery z aparatem foto. po ślicznej okolicy
były super. Poza tym pyszne świeże i taniutkie soki z marchewki, czasami słodycze z cudnej cukierni "Delicje",pyszna gęsina w Góralskiej karczmie", a tańce w "Zapiecku"dopełniały
świetny pobyt w Ustroniu i w Równicy.
Jeszcze sprawa dojścia do zabiegów...rzeczywiście jedno dojście i powrót to około kilometra, a dwukrotne przejście to była norma, ale często można było mieszcząc się w róznicy czasowej 45 minut zamienić czas, prowadzący zabiegi nie robili problemu.
Tak więc bardzo wysoko oceniam sanatorium Równica

.
Jedyny poważny moim zdaniem minus nalezy się za Planowaniu zabiegów bo np. jedni kuracjusze maja 7 basenów, a inni 17

z ta samą jednostką chorobowa. Ale nie będę tego rozwijać....zastapi to znane i znaczące wiele "mrugnięcie okiem"

Minął miesiąc od powrotu z sanatorium i czuję bardzo dużą poprawę zdrowia, czego też wszystkim Kuracjuszom życzę.
Pozdrawiam serdecznie
