Re: Recepta na szczęście....
: 04 cze 2014 08:43
Nieważne ile czynimy
nieważne ile dajemy ...ale ważne ile miłości wkładamy w czynienie i dawanie

nieważne ile dajemy ...ale ważne ile miłości wkładamy w czynienie i dawanie
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
https://www.nasze-sanatorium.pl/forum/
No to ja jestem szczęściara....mam takiego kogoś od niedawna.anusia153 pisze:Moim marzeniem jest mieć kogoś, z kim będę mogła rozmawiać o wszystkim… Kogoś, kto usiądzie czasem obok i wysłucha mnie milcząc… Kogoś, kto przytuli, gdy zobaczy łzę na moim policzku i zrozumie tę moją łzę… Kogoś, kto będzie się mną opiekował tak, żebym czuła się bezpiecznie… Kogoś, kto będzie, gdy zaskoczy mnie nieszczęście… Kogoś, kto sprawi, że będzie się pojawiał uśmiech… Potrzebuję kogoś, kto będzie potrzebował mnie… Kogoś, kto po prostu będzie… Będzie obok… Nie oczekuję chyba wiele… Bo przecież każdy z nas w środku jest małym dzieckiem, potrzebującym miłości, ciepła i zrozumienia…
Fajne... widać, że emocjami pisane...anusia153 pisze:Moim marzeniem jest mieć kogoś, z kim będę mogła rozmawiać o wszystkim… Kogoś, kto usiądzie czasem obok i wysłucha mnie milcząc… Kogoś, kto przytuli, gdy zobaczy łzę na moim policzku i zrozumie tę moją łzę… Kogoś, kto będzie się mną opiekował tak, żebym czuła się bezpiecznie… Kogoś, kto będzie, gdy zaskoczy mnie nieszczęście… Kogoś, kto sprawi, że będzie się pojawiał uśmiech… Potrzebuję kogoś, kto będzie potrzebował mnie… Kogoś, kto po prostu będzie… Będzie obok… Nie oczekuję chyba wiele… Bo przecież każdy z nas w środku jest małym dzieckiem, potrzebującym miłości, ciepła i zrozumienia…