Dzień dobry moi kochani Szaleńcy
Wpadłem na kawę do Was i zobaczyć czy jesteście grzeczni
Zimno +3 lekka bryza i i słoneczko nieśmiało przebijające się po przez chmury.
Dobra, to pijemy kawę

W miłym towarzystwie zaraz lepiej smakuje
...a może zamiast ciacha to jakiś "banan" na twarzy
Pacjent nerwowo czeka na opinię w gabinecie słynnego ortopedy.
– A u kogo pan wcześniej był, zanim trafił pan do mnie? – pyta lekarz.
– U kręgarza.
– U kręgarza?! – wyśmiał go lekarz – To strata czasu! No i niech pan powie, jakiej bezużytecznej rady panu udzielił?
– Poradził, żebym przyszedł do pana...
W drodze do nieba spotykają się dusze dwóch facetów i zaczynają rozmowę:
– Ja zmarłem przez zimno. No wiesz niska temperatura, organizm nie wytrzymał…
– Ja zmarłem ze zdziwienia…
– Jak to ze zdziwienia?
– Wracam wcześniej z pracy, widzę gołą żonę w łóżku, no to szukam faceta. Sprawdzam pod łóżkiem, za szafą, w szafie, na balkonie, w łazience, w kuchni, jednym słowem wszędzie i nie mogę go znaleźć. I z tego zdziwienia umarłem.
– Oj, żebyś ty wtedy zajrzał do lodówki, to obaj byśmy żyli.
Telefon w hotelowej recepcji:
– Dzień dobry, dzwonię z pokoju 303. Moglibyście przysłać kogoś z obsługi? Kłócę się właśnie z żoną i zagroziła, że wyskoczy przez okno.
– Przepraszam, ale to państwa prywatny problem.
– Tak, zgoda, ale to cholerne okno się nie otwiera, a to już wasz problem!
Miłego dnia zyczę Wam kochani i słonka bo o nie dziś trudno
