Strona 5 z 8
Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
: 27 kwie 2015 20:48
autor: grazynamackowiak
Witam fajne temaciki kilkakrotne pobyty kuracyjne spostrzeżenia są różnie każdy ma swoje opinie szanuje wszystkie wpisy
będąc na kuracji kuracjusze nrzekali na jedzenie na sprawdzanie godziny 22;00 inni że innych sanatoriach jest lepiej
że na zabiegi trzeba dochodzić wysokie schody Lądeczek Wojskowy każdy wie o jakich mowa .
Zusowscy za dużo zabiegów nie wyrabiali się że rygor mają godzina 22;00 sprawdzającą że nie wolno pić alkocholu
inni palili na balkonach przed wejscie inni w pokoju .Narzekali na warunki w jakich byli zakwaterowani innni ze oplata za
telewizor że śle sprzątają pokoje . Różne inne podobne ,Ja zawsze byłam zadowolona z kuracji towarzystwa każdy pobyt był
zadowalający pod każdym względem pozdrawiam dziękujemy za wpisy

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
: 28 kwie 2015 09:44
autor: forumowicz
ewiko
Co to jest "BIEDRONKA", o której piszesz?
Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
: 28 kwie 2015 09:47
autor: forumowicz
Felice pisze:Ale jest i takie
-Co za dużo to niezdrowo
Jest też takie: Jeśli masz za dużo, podziel się z innymi.
Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
: 28 kwie 2015 12:54
autor: krzycholu
Kazdy pobyt w sanatorium to taka swoista lekcja przetrwania, trzeba chciec i umiec dostosować sie do panujących tam warunków.
Wszystkie moje pobyty konczyly sie serdecznymi pozegnaniami z przyjaciolmi, niejedna lezka zakrecila sie w oku.....
Niestety mohery beda zle znosić pobyt.....

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
: 28 kwie 2015 13:03
autor: forumowicz
krzycholu pisze:
Niestety mohery beda zle znosić pobyt.....

Dziś prawdziwych moherów już nie ma

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
: 23 wrz 2015 12:50
autor: forumowicz
krzycholu pisze:Kazdy pobyt w sanatorium to taka swoista lekcja przetrwania, trzeba chciec i umiec dostosować sie do panujących tam warunków.
Dobrze powiedziane.
Jednak w sanatorium priorytetem jest leczenie się. Temu podporządkowane powinno być wszystko inne: zakwaterowanie, wyżywienie, pomocny personel.
Wszystko powinno być na jak najwyższym poziomie, Inaczej jest po prostu beee.
W sanatoriach nie ma większego odetka cwaniaczków, niż ogólnie w społeczeństwie. Niemniej wiadomo, jeden robaczywy grzyb może zarazić całą beczkę zdrowych grzybów.
Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
: 23 wrz 2015 14:02
autor: forumowicz
Kaowiec pisze:
Niemniej wiadomo, jeden robaczywy grzyb może zarazić całą beczkę zdrowych grzybów.
.....

a jeden pesymista który swoją postawą dostrzegania tylko ujemnych stron życia, negatywnej oceny rzeczywistości oraz przyszłości , emocjonalną skłonnością do dopatrywania się wszędzie przejawów lub zapowiedzi zła może też zarażać ......A świat jest taki piękny i tego się lepiej trzymajmy

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
: 25 wrz 2015 11:24
autor: forumowicz
Pink pisze:
Swoje zalety każdy zna. A wady? Niektórzy je dostrzegają?
Ludzie zasadniczo swoich wad nie zauważają, a jeśli już, to zawsze starają się te wady jakoś uzasadnić i szukają przyczyny tych wad przeważnie na zewnątrz siebie. Zatem winią za swoje wady rodzinę, pracodawcę, rząd, los/przypadek/przeznaczenie... tylko nie widzą w tym swojego osobistego udziału

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
: 25 wrz 2015 16:15
autor: forumowicz
Wielka szkoda, że w sanatoriach nie ma samych jedynek. Każdy kuracjusz powinien dostać własny, pojedynczy pokój. No chyba, że bardzo chce mieszkać w tłumie
Oczywiście trzeba uwzględnić wyjątki, gdy dwie osoby muszą mieszkać razem, np. ze względu na konieczność opieki.
Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.
: 25 wrz 2015 16:23
autor: krzycholu
Jedynka..... mhm , mialem możliwość wyboru będąc w ostatnim sananatorium między jedynka, dwójką i trójką.
Zgadnijcie co wybralem? Właśnie trojke i nie zalowalem, taką mialem smiechoterapie przez trzy tygodnie ze aż brzucho bolało od smiechu......
